Zmarł były trener 'Dynamo'.
W niedzielę, 8 czerwca, w 89. roku życia zmarł były selekcjoner i trener dziecięco-młodzieżowej szkoły sportowej kijowskiego 'Dynamo' Iwan Terlecki. Informację tę podał były bramkarz stołecznego klubu Swiatysław Syrota.
«Iwan Iwanowicz był nie tylko trenerem - był Nauczycielem z prawdziwego zdarzenia. To właśnie on otworzył wielu chłopcom drogę do wielkiego futbolu, wprowadzając w nich najważniejsze: nie tylko technikę gry, ale także człowieczeństwo, charakter, godność ... Spoczywaj w pokoju, Iwanie Iwanowiczu. Dziękujemy za wszystko», - napisał Syrota.
Iwan Terlecki urodził się w Kijowie i rozpoczął swoją karierę w piłce nożnej. W latach 1956-1957 grał za kijowskie 'Dynamo', zazwyczaj za drugą drużynę.
Droga trenera
Po zakończeniu kariery zawodniczej Terlecki przeszedł do pracy trenerskiej. Prowadził kilka drużyn, takich jak 'Szachtar' z Krasnego Łucza, winnicki 'Lokomotiv', czerniowiecka 'Bucowina'. Iwan Iwanowicz pracował również z kijowską 'Niwą' i 'Krywbass' z Krywego Rogu.
Później Terlecki powrócił do 'Dynamo', gdzie zajmował się pracą selekcyjną, odkrywając talenty zarówno w Ukrainie, jak i za granicą. Jego wkład w rozwój klubu był ogromny, a jego uczniowie zawsze pamiętali go jako nauczyciela i mądrego mentora.
Iwan Terlecki, były selekcjoner i trener kijowskiego 'Dynamo', zmarł w wieku 89 lat. Syrota, były bramkarz drużyny, podkreślił jego rolę jako nauczyciela, który otworzył drogę do wielkiego futbolu dla wielu chłopców, nie tylko ucząc ich gry, ale także kształtując ich jako ludzi z charakterem i godnością.
Czytaj także
- MŚ 2026: Faza grupowa za nami – Francja zdemolowała Norwegię, Senegal rozbił Irak
- Mistrzostwa Świata 2026: 48 drużyn w 12 grupach i terminarz spotkań na 26-27 czerwca
- Mistrzostwa Świata 2026: Kylian Mbappé prześcignął Messiego w klasyfikacji strzelców
- Agit Kabajel z szacunkiem o Aleksandrze Usyku po rezygnacji z pasów mistrzowskich
- Po rezygnacji z pasów, Verhoeven wyzywa Usyka na drugą walkę
- Usyk rezygnuje ze wszystkich pasów mistrzowskich – dlaczego to nie oznacza końca kariery

