Politico: Arabia Saudyjska może zachwiać gospodarką wojenną Putina.
W przypadku zwiększenia wydobycia ropy przez Arabię Saudyjską, rosyjska gospodarka może napotkać poważne trudności. Twierdzi się, że Rijad jest gotów zwiększyć eksport ropy dla zdobycia udziału w rynku, nawet kosztem spadku cen. Jest to złe wieści dla prezydenta Władimira Putina, ponieważ ropa i gaz stanowią główne źródło dochodów rosyjskiego budżetu. Eksperci ostrzegają przed dużymi ryzykami dla budżetu Moskwy związanymi z jego nadmierną zależnością od dochodów z ropy. Spadek cen może prowadzić do znacznego zmniejszenia dochodów Rosji. Obecne kursy walut wskazują, że 20-dolarowy spadek cen ropy zmniejszy dochody kraju o 1,8 biliona rubli, co stanowi około 1% PKB. Arabia Saudyjska ma duże możliwości zmiany taktyki walki o dominację na rynku poprzez zwiększenie produkcji i eksportu, nie zważając na wysokie ceny ropy.
Pomimo oskarżeń Rosji, Kazachstanu i Iraku o przekroczenie umownych wielkości dostaw ropy, Arabia Saudyjska ma największe możliwości na zmiany w takiej sytuacji. W pierwszej połowie tego roku zyski Rosji z wydobycia paliw kopalnych wzrosły o 41%, pomimo sankcji nałożonych z powodu konfliktu na Ukrainie. Prezydent Władimir Putin zobowiązał się kontynuować wydobycie paliw dla wsparcia rosyjskiej gospodarki. Pomimo wszystkich tych okoliczności, Kreml, potrzebujący finansowania, prawdopodobnie nie zrezygnuje z wojny z Ukrainą, chociaż krajowy budżet zakłada sprzedaż ropy po cenie około 70 dolarów za baryłkę.
Czytaj także
- Rosyjskie roszczenia do Archipelagu Franciszka Józefa – Berlin wyraża zaniepokojenie
- Tylko presja ekonomiczna może zmusić Putina do zatrzymania wojny – ekspert nie wierzy w jego pokojowe intencje
- Tylko Ukraina realnie wspiera USA w konflikcie z Iranem, a decyzja o pokoju leży po stronie Putina – ocenia analityk
- Trzecia w tym roku decyzja Putina: armia rosyjska rośnie o 27 tysięcy żołnierzy
- Rosgwardia rewiduje przepisy obrony cywilnej – ochrona ludności w czasie mobilizacji i stanu wojennego po raz pierwszy w regulacjach
- Kreml szykuje nowy pobór: na front może trafić pół miliona osób

