Ukraiński poborowiec opowiedział o oszustwie w armii: co dzieje się na froncie.
Jak informuje inkorr.com: 18-letni żołnierz, który przybył w celu udziału w wojnie przeciwko Ukrainie, podzielił się swoimi wrażeniami z służby w armii. Zamiast trafić do sztabu, wysłano go bezpośrednio do strefy działań bojowych.
Próby na froncie
Młody okupant doświadczył wielu trudności, ale z czasem uświadomił sobie, że prawdziwa armia nie walczy o wysokie ideały, lecz działa za pieniądze. Dzięki wysiłkom Sił Zbrojnych Ukrainy udało mu się wrócić do domu.
Sytuacja z jeńcami
W tym czasie w Ukrainie kończą się negocjacje z wojskowymi z KRLD, którzy nie chcą wracać do ojczyzny z powodu problemów psychicznych. To jedynie podkreśla trudną sytuację, która powstała w wyniku działań bojowych na wschodzie kraju.
W ten sposób sytuacja na froncie nadal wpływa nie tylko na ukraińskie siły, ale także na tych, którzy biorą udział w działaniach bojowych z drugiej strony. Negocjacje z wojskowymi KRLD świadczą o rosnących problemach wśród zagranicznych żołnierzy, którzy znaleźli się w trudnych warunkach wojny.
Czytaj także
- Od początku wojny w Kijowie nie zainstalowano ani jednego nowego fotoradaru
- Rosjanie uderzyli w Mikołajów: uszkodzono sieci energetyczne i komunikację
- Zatrzymanie 47-latka po strzelaninie w Irpieniu
- Ciosy w przeprawy na południu: szlak na Krym odcięty
- Niezidentyfikowany obiekt nad Wilnem: alarm lotniczy wywołany balonem meteorologicznym
- Atak lotniczy na Słowiańsk: rannych pięć osób, w tym dziewięcioletnie dziecko

