Polscy rolnicy blokują granicę z Ukrainą. Oto ich żądania.
Blokada na granicy polsko-ukraińskiej
Jak informuje Novyny.live: 23 stycznia polscy rolnicy rozpoczęli protest na przejściu granicznym "Dolhobyczów — Uhrynów". Ich akcja, w której uczestniczy około 30 osób, jest skierowana przeciwko warunkom importu ukraińskiej żywności oraz postanowieniom umowy handlowej 'Mercosur'. Protestujący nie posiadają oficjalnego zezwolenia na blokadę ruchu.
Jak dotąd nie odnotowano fizycznego zablokowania pasów ruchu. Według Svitlany Burdy nie ma też kolejek pojazdów wjeżdżających na Ukrainę. Bezpośrednią przyczyną protestu jest obawa o wpływ tańszej ukraińskiej produkcji rolnej na lokalny rynek i konkurencyjność polskich gospodarstw, co przekłada się na konkretne żądania pod adresem strony ukraińskiej.
Powody i potencjalne skutki akcji
Rolnicy wyrażają podczas protestu frustrację regulacjami, które ich zdaniem szkodzą ich działalności i sytuacji ekonomicznej regionu. Zapowiadają kontynuację akcji do czasu rozpatrzenia ich postulatów.
Protest ten wpisuje się w szerszą debatę o unijnej polityce rolnej i jej skutkach dla lokalnych producentów. Wzrost importu towarów rolnych z Ukrainy w ramach obowiązujących porozumień handlowych budzi obawy o utratę konkurencyjności i stabilności ekonomicznej polskiego sektora.
'Przedłużająca się blokada może doprowadzić do zaostrzenia sytuacji na granicy, co wymagać będzie aktywnego zaangażowania rządów Polski i Ukrainy w poszukiwaniu kompromisu.'
Spór ten odzwierciedla napięcia na wspólnym rynku rolnym, które wymagają zrównoważonego podejścia uwzględniającego interesy obu stron.
Czytaj także
- Bonusy od PrivatBanku za przelewy od 1000 UAH: ile można zyskać?
- Lipcowe podwyżki dla żołnierzy: nowe stawki i premie w 2026 roku
- Aplikacja mobilna Oszczadbanku z nowymi opcjami – trzy ulepszenia dla użytkowników
- Podwójne korzyści od Kyivstar: 200 minut i dodatkowy internet dla wybranych klientów
- Kontrola finansowa w Polsce: które przelewy na pewno trafią pod lupę i zablokują kartę
- Cena benzyny w Rosji sięgnęła 100 rubli za litr – powodem ataki na rafinerie

