Ukraina wzmacnia granicę – ponad tysiąc żołnierzy Rosji stacjonuje w Naddniestrzu.
Rosyjskie wojska w Naddniestrzu jako stałe zagrożenie dla Ukrainy
Jak informuje Novyny.live: Ukraińskie władze nieustannie monitorują ryzyko związane z obecnością rosyjskiego kontyngentu wojskowego w Naddniestrzu. Liczy on ponad tysiąc żołnierzy, co stanowi mniej niż brygadę – jak zauważył deputowany Roman Kostenko. W jego ocenie, jeśli weźmie się pod uwagę plany Kremla dotyczące opanowania południowej części Ukrainy, w tym resztek obwodu chersońskiego, mikołajowskiego i odeskiego, to właśnie ten oddział ma za zadanie odciągnąć siły ukraińskie.
Reakcja Kijowa: wzmocnienie granicy i wywóz amunicji
W odpowiedzi na potencjalne zagrożenie Ukraina zaostrza ochronę swojej granicy w rejonie Naddniestrza. Jednocześnie trwa wywóz amunicji z magazynów w Kołbasnej – to kolejny sygnał ożywienia działań wojskowych w regionie. Te kroki ukraińskich władz pokazują, jak poważnie traktowana jest sytuacja i jak ważna jest gotowość na ewentualne wyzwania.
Wojsko ukraińskie utrzymuje ścisły nadzór nad wydarzeniami w Naddniestrzu, podejmując wszystkie niezbędne środki dla ochrony państwa. Obecność rosyjskiego kontyngentu w tym regionie to kluczowy element układanki bezpieczeństwa Ukrainy, zwłaszcza w kontekście przedłużającego się konfliktu z Rosją. Wzmocnienie granicy i ewakuacja amunicji dowodzą, że Kijów jest gotów reagować na każdą militarną prowokację. Utrzymanie kontroli nad sytuacją jest priorytetem, ponieważ każdy ruch Moskwy może diametralnie zmienić układ sił w tej części Europy.
Czytaj także
- Sondażowy sukces Nawrockiego: prezydent Polski wyprzedza Hołownię, a w tle odebranie orderu Zełenskiemu
- Niemiecka minister sprawiedliwości z wizytą w Kijowie: nowy etap współpracy na drodze do UE
- Moldawianie szybciej zostaną obywatelami Ukrainy – nowe zasady
- 160 żołnierzy wróciło z niewoli: kogo uwolniono podczas wymiany jeńców
- Putin traci zaufanie? Były szef administracji prezydenta usunięty z Rady Bezpieczeństwa Rosji
- Sekretarz generalny NATO chwali uderzenia Kijowa w rosyjskie rafinerie

