Uszkodzenie kabli w Morzu Czerwonym: które kraje straciły dostęp do Internetu.
Jak informuje inkorr.com: W Morzu Czerwonym, na południe od Afryki, odkryto uszkodzenia podmorskich kabli komunikacyjnych. Doprowadziło to do problemów z dostępem do Internetu w kilku rejonach Azji i Bliskiego Wschodu, jak donosi agencja Associated Press.
Opóźnienia na Bliskim Wschodzie
Firma Microsoft poinformowała, że na Bliskim Wschodzie mogą wystąpić opóźnienia z powodu uszkodzenia podmorskich kabli w Morzu Czerwonym. Jednak korporacja zaznaczyła, że nie wpłynie to w znacznym stopniu na ogólny ruch internetowy. Z danych organizacji NetBlocks wynika, że pogorszenie jakości połączenia internetowego odczuli w Indiach i Pakistanie. Pakistański operator telekomunikacyjny potwierdził, że przerwy miały miejsce już w sobotę. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich również zaobserwowano problemy z prędkością połączenia internetowego, ale władze tego nie potwierdziły.
Wpływ na dostęp do Internetu
Z powodu uszkodzeń podmorskich kabli w Morzu Czerwonym wiele krajów napotkało trudności w dostępie do Internetu. Chociaż niektóre rządy nie przyznają się do problemów, użytkownicy już zauważyli spadek jakości połączenia.
Ta sytuacja podkreśla wrażliwość infrastruktury cyfrowej, zależnej od podmorskich kabli, które zapewniają połączenia między krajami. Władze oraz firmy telekomunikacyjne starają się znaleźć sposoby rozwiązania problemów, ale na razie ważne jest, aby śledzić aktualizacje i przygotować się na możliwe opóźnienia w dostępie do Internetu.
Czytaj także
- Ukraina paraliżuje rosyjski przemysł naftowy: największa rafineria stanęła, a cień floty został rozbity
- Moskwa bije rekordy wysyłki ropy, ale zarabia mniej – cena Urals pikuje
- Rekordowe zainteresowanie Rosjan: „Jak wyprodukować benzynę?” – efekt kryzysu paliwowego
- Cios w największą rosyjską rafinerię. Dlaczego grozi to brakiem paliwa?
- Ukraińskie drony sparaliżowały największą rosyjską rafinerię – benzyny w Rosji zabraknie jeszcze bardziej
- Ponad tysiąc nowych jednostek sprzętu wojskowego wdrożonych na Ukrainie – niemal w całości z krajowej produkcji

