Ambasada USA dementuje plotki o ewakuacji z Kijowa – oto fakty.
Co dzieje się wokół amerykańskiej placówki dyplomatycznej w Ukrainie?
Jak informuje Novyny.live: Ambasada Stanów Zjednoczonych zdecydowanie zaprzeczyła doniesieniom o planowanym opuszczeniu Kijowa w związku z rosyjskimi groźbami. W komunikacie opublikowanym 25 maja dyplomaci podkreślili, że instytucja działa bez zakłóceń.
„Placówka USA jest otwarta. Żadnych zmian w naszej pracy nie ma, a wszelkie inne doniesienia są nieprawdziwe” – oświadczyli przedstawiciele ambasady.
Oświadczenie to pojawiło się po wypowiedzi Kai Kallas, która sugerowała możliwą ewakuację amerykańskiej misji dyplomatycznej ze stolicy Ukrainy. Wcześniej, 24 maja, doszło do ostrzału Kijowa, a następnego dnia Rosja ogłosiła zmasowane ataki na zakłady ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego. Te wydarzenia dodatkowo zaogniły sytuację w regionie.
Ambasadorowie USA ponownie zaapelowali o ostrożność, przypominając, że z powodu trwającego konfliktu zbrojnego Amerykanie nie powinni podróżować do Ukrainy pod żadnym pretekstem. Podkreślili, że priorytetem pozostaje bezpieczeństwo obywateli amerykańskich.
Jakie stanowisko zajmują Stany Zjednoczone wobec bezpieczeństwa w Ukrainie?
Sytuacja za wschodnią granicą Polski wciąż jest napięta, a decyzja USA o kontynuowaniu pracy ambasady w Kijowie świadczy o wsparciu dla suwerenności Ukrainy w obliczu rosyjskiego zagrożenia. Jednocześnie ostrzeżenie przed podróżami do tego kraju uwypukla powagę obecnych warunków bezpieczeństwa i konieczność zachowania czujności w czasie wojny.
Czytaj także
- Sekretarz generalny NATO chwali uderzenia Kijowa w rosyjskie rafinerie
- Były szef MON zwraca odznaczenie od Zełenskiego – symboliczny gest wobec ofiar
- Kijów nie przewiduje ataku ze strony Mińska. Szef MSZ Ukrainy tłumaczy, dlaczego Białoruś nie przystąpi do konfliktu zbrojnego
- Dlaczego wojna w Ukrainie utknęła w martwym punkcie? Od sukcesów do impasu
- Ciosy w rafinerie i zaostrzone sankcje: Ekspert wskazuje moment przełomowy dla Moskwy
- W Mariupolu 15% mieszkań uznano za „niczyje”. Rosyjskie władze okupacyjne dają czas do lipca na odzyskanie praw

