Suka Najda została zabita przez kierowcę Nissana we Lwowie: obrońcy zwierząt ogłosili śmierć.

Suka Najda została zabita przez kierowcę Nissana we Lwowie: obrońcy zwierząt ogłosili śmierć
Suka Najda została zabita przez kierowcę Nissana we Lwowie: obrońcy zwierząt ogłosili śmierć

Jak informuje ТСН: Obrońcy zwierząt poinformowali o śmierci psa na parkingu pod Lwowem: zwierzę, o imieniu Najda, zostało przejechane przez SUV-a. Zmarła w klinice weterynaryjnej.

Rezonans społeczny

W organizacji „Dom dla uratowanych zwierząt” podkreślili, że cała Polska kibicowała Najdzie.

„Historia z ogromnym odzewem, tysiące udostępnień i wiara w cud… Tyle współczucia i tylu ludzi… Ale nawet to czasem nie ratuje przed brutalnością, która już miała miejsce”, - napisano w komunikacie.

Na granicy życia i śmierci

Dziś miała się odbyć skomplikowana operacja, ale serce Najdy zatrzymało się podczas przygotowań. Zwierzę nagle przewieziono na stół operacyjny, podłączono do aparatu do sztucznej wentylacji płuc i wykonano nacięcie jamy brzusznej w celu masażu serca. Działania reanimacyjne trwały 15-20 minut, ale niestety nie przyniosły rezultatu i weterynarze potwierdzili śmierć.

„Jutro przekażemy jej ciało na oficjalną sekcję zwłok. Wszystkie dane zostaną dołączone do materiałów sprawy w celu śledztwa i pociągnięcia winnych do odpowiedzialności. Odeszła, ale my razem musimy doprowadzić sprawę do końca”, - podkreślono w organizacji.

Śledztwo w sprawie incydentu

Również podano, że policja już odnalazła kierowcę Nissana Qashqaia, który przejechał psa w Pustomytnach pod Lwowem i opuścił miejsce wypadku. Kierowcą okazał się 28-letni mieszkaniec jednej z miejscowości powiatu lwowskiego.

Tragedia z Najdą wywołała szeroki odzew w społeczeństwie, zwracając uwagę na problemy ochrony zwierząt i ich stosunek do ludzi. Odpowiedzialność za okrutne traktowanie zwierząt, a także prowadzenie śledztwa, stało się ważnym krokiem w zapewnieniu sprawiedliwości dla zabitych zwierząt i ich zwolenników.


Czytaj także

Reklama