Żołnierz na Mykołajowszczyźnie sprzedawał samochody humanitarne: grozi mu do 7 lat więzienia.
Żołnierz z Mykołajowszczyzny próbował sprzedać samochody, które zostały dostarczone Siłom Zbrojnym Ukrainy jako pomoc humanitarna. Został jednak przyłapany na gorącym uczynku, za co grozi mu kara pozbawienia wolności z konfiskatą mienia.
O tym informuje Specjalizowana Prokuratura w dziedzinie obrony południowego regionu.
Szczegóły sprawy
Żołnierz próbował zrealizować przez internet samochody terenowe, które zostały wprowadzone na Ukrainę jako pomoc humanitarna dla potrzeb Sił Obrony. Na liście nielegalnie wystawionych na sprzedaż pojazdów znajdowały się BMW X5, dwa samochody Mercedes-Benz ML 270 oraz Renault Koleos.
Całkowita kwota pieniędzy, którą podejrzany otrzymał za sprzedaż mienia humanitarnego, wyniosła 21,8 tys. dolarów amerykańskich. Żołnierz został zatrzymany bezpośrednio po otrzymaniu pieniędzy i przekazaniu dokumentów na pojazdy.
Jakie grozi mu kara
Podejrzanemu postawiono zarzuty na podstawie art. 201-2 Kodeksu Karnego Ukrainy (Nielegalne wykorzystanie w celu uzyskania korzyści pomocy humanitarnej w warunkach stanu wojennego). Grozi mu od 5 do 7 lat pozbawienia wolności z konfiskatą mienia. Podejrzanemu zastosowano środek zapobiegawczy w postaci aresztu tymczasowego z możliwością zwolnienia za kaucją w wysokości 242 240 tysięcy hrywien.
Przypominamy, że niedawno pisaliśmy o wykonawcy, który zarabiał na naprawach dróg. A także o urzędnikach z Odessy, którzy wyrządzili budżetowi straty w wysokości 200 milionów.
Podczas zatrzymania ujawniono, że żołnierz próbował oszukać system i wystawić na sprzedaż samochody otrzymane jako pomoc humanitarna dla Sił Zbrojnych Ukrainy. Takie działania są niedopuszczalne i naruszają zaufanie do wojska, które powinno otrzymywać wsparcie od społeczeństwa.Czytaj także
- Moskwa planuje fałszywy atak chemiczny – analityk ujawnia szczegóły
- Polska i Ukraina: skąd bierze się wzrost antyukraińskich nastrojów w czasie wojny?
- Kijów szykuje kolejne wymiany jeńców – do domu wróciło już ponad 7 tysięcy osób
- Dymisja Starmera jako ostrzeżenie: czy amerykańscy demokraci popełnią te same błędy co laburzyści?
- Kreml stawia warunki: Putin nie widzi podstaw do spotkania z Zełenskim
- Kreml sygnalizuje gotowość do rokowań: Putin nawiązuje do ustaleń z Turcji

