W Charkowie już czwarty dzień trwa rozbiórka gruzów: znaleziono ciała jeszcze czterech osób.

W Charkowie już czwarty dzień trwa rozbiórka gruzów: znaleziono ciała jeszcze czterech osób
W Charkowie już czwarty dzień trwa rozbiórka gruzów: znaleziono ciała jeszcze czterech osób

Jak informuje ТСН: W Charkowie już czwarty dzień trwa akcja ratunkowa na miejscu zniszczeń wielopiętrowego budynku w centrum miasta. Rosyjscy okupanci dokonali ataku rakietowego na sektor mieszkalny w ciągu dnia, niszcząc domy i zabierając życie niewinnych mieszkańców.

Straszliwe znaleziska pod gruzami

W ciągu ostatnich weekendów ratownicy odkryli pod gruzami resztki ciał jeszcze czterech osób. Wcześniej w tym rejonie znaleziono ciała 22-letniej kobiety i jej trzyletniego syna. Aktualnie potwierdzono śmierć sześciu osób.

W wyniku silnej fali wybuchowej ciała doznały znacznych obrażeń, dlatego ostateczna identyfikacja niektórych części trwa.

Skala zniszczeń i postęp prac

Wybuch rosyjskiej rakiety miał miejsce w gęsto zaludnionej okolicy, uszkadzając szpital oraz ponad 30 budynków. Jeden z wejść czteropiętrowego budynku mieszkalnego, a także sąsiedni budynek handlowo-biurowy, zostały całkowicie zniszczone.

  • Z miejsca uderzenia już usunięto ponad 6 390 ton betonowych i metalowych konstrukcji.

  • Na miejscu gruzów przez całą dobę pracują jednostki DSNS, przewodnicy z psami oraz służby komunalne. Do rozbiórki konstrukcji zaangażowano ciężki sprzęt inżynieryjny.

Los zaginionych i stan rannych

Operacja poszukiwawcza trwa, ponieważ nieznany jest los co najmniej jednej osoby. Wcześniej informowano o siedmiu osobach, które nie skontaktowały się po ataku.

Jeśli chodzi o poszkodowanych:

  • W tym dniu rany odniosło ponad 30 osób.

  • Na dzisiaj siedmiu poszkodowanych pozostaje w placówkach medycznych miasta. Lekarze oceniają ich stan jako stabilny, nie ma obecnie zagrożenia życia.

Prace ratunkowe w centrum Charkowa trwają, dopóki nie zostanie zakończona rozbiórka gruzów i nie zostanie ustalony los każdego, kto mógł znajdować się w budynku.

Ta tragedia raz jeszcze podkreśla realia wojny, z którymi borykają się cywile. Prace ratowników są rejestrowane na tle wielkiej straty, ale każde znalezione ciało dodaje zrozumienia do skali tragedii. Stan poszkodowanych pozostaje pod kontrolą medyków, ale ognisko żalu wciąż nie daje spokoju rodzinom, które czekają na wieści o swoich bliskich.


Czytaj także

Reklama