Rekordowy deficyt budżetowy Rosji: dlaczego wojna na Ukrainie kosztuje Kreml 68 miliardów dolarów.
Jak informuje inkorr.com: W Rosji odnotowano najwyższy deficyt budżetowy w historii pełnoskalowej wojny z Ukrainą, o czym informuje Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji.
Oczekiwania na 2025 rok
Według prognoz do końca 2025 roku deficyt może wynieść 5,7 biliona rubli (około 68 miliardów dolarów), co prawie dwukrotnie przewyższa wcześniej podawane szacunki. Główną przyczyną takiej sytuacji jest spadek dochodów, szczególnie w sektorze naftowo-gazowym, przy niezmiennych wydatkach na prowadzenie wojny. Rząd stara się zrównoważyć budżet, podnosząc podatki, wprowadzając nowe opłaty dla przedsiębiorstw i planując zwiększenie długu publicznego.
'Pomimo trudności gospodarczych i ogromnego deficytu budżetowego, Kreml nadal poświęca stabilność własnego państwa oraz jego perspektywy na prowadzenie agresywnej wojny przeciwko Ukrainie. Gospodarka nie wytrzymuje ogromnych wydatków na wojnę, a liczby to potwierdzają. Zasoby podlegają wyczerpaniu, jednak Kreml nadal inwestuje wszelkie wysiłki w prowadzenie wojny, co prowadzi do poważnych problemów gospodarczych w Rosji' - zauważono w Centrum.
Wnioski
W ten sposób rekordowy deficyt budżetowy, spowodowany spadkiem dochodów i ciągłymi wydatkami wojskowymi, może prowadzić do poważnych problemów gospodarczych dla Rosji w przyszłości. Te zmiany zagrażają stabilności gospodarki kraju i wskazują na skutki agresji wojskowej, które mogą wpłynąć na ogólny poziom życia ludności.
Czytaj także
- Rosyjski deficyt budżetowy sięgnie 7 bilionów rubli – czy grozi nam bankructwo państwa?
- Ekspert: Aby pogrążyć Rosję w nieodwracalnym kryzysie, trzeba zniszczyć 60% jej rafinerii
- Ekspert ostrzega: Rosji grozi katastrofa paliwowa – odbudowa rafinerii praktycznie niemożliwa
- Ekspert wskazuje próg, po którym rosyjska gospodarka nie wróci już do światowej czołówki
- Benzyna w Rosji na wagę złota: kolejki zabijają, a rząd faworyzuje Moskwę kosztem regionów
- Rosja boryka się z kryzysem paliwowym: armia dostaje zaledwie 30% potrzebnych zapasów po uderzeniach Ukrainy

