Praca transportu podczas alarmów powietrznych: w KMWA ogłoszono zmiany dla mieszkańców Kijowa.
Szef kijowskiej miejskiej administracji wojskowej Timur Tkaczenko poinformował, że w mieście wystąpiły problemy z transportem podczas alarmów powietrznych, szczególnie na mostach przez Dniepr. Stwarza to niebezpieczeństwo i prowadzi do opóźnień ludzi. Tkaczenko zaznaczył, że zatrzymanie transportu publicznego 'paraliżuje ruch między brzegami Dniepru'.
Aby rozwiązać problemy z transportem, Tkaczenko zorganizował spotkanie, na którym osiągnięto konstruktywny dialog. Podkreślił, że sytuacja, gdy ludzie nie mogą szybko dotrzeć do domu po pracy z powodu długich alarmów, jest niedopuszczalna.
Długie wieczorne alarmy i zatrzymanie transportu prowadzą do tego, że ludzie nie zdążają dotrzeć do swoich domów po zakończeniu zmian w transporcie', - podkreślił Tkaczenko.
Tkaczenko również podkreślił, że bezpieczeństwo obywateli powinno być brane pod uwagę, ponieważ Kijów może być celem wrogich ataków. Zadeklarował konieczność poszukiwania rozwiązań problemu z transportem podczas alarmów powietrznych, co zapewni bezpieczeństwo i normalny ruch pasażerów.
W tym celu powstanie grupa robocza, która określi działania dla pasażerów i kierowców transportu publicznego podczas alarmów powietrznych.
Z tym celem rozkazałem utworzyć grupę roboczą z udziałem przedstawicieli wszystkich stron obecnych na spotkaniu. Będzie ona pracować nad określeniem działań dla pasażerów i kierowców transportu publicznego podczas alarmów powietrznych. Te propozycje zostaną rozważone na następnym posiedzeniu Rady Obrony Kijowa', - podsumował Tkaczenko.
Również dowiedziano się, że może być zakaz pracy marszrutkom w Kijowie z powodu 'wojny' z przewoźnikami.
Czytaj także
- Szef holenderskiego rządu: Europa staje się kluczową tarczą wobec Rosji – tak widzi to Rutte
- Syrski ostrzega: Rosja może uderzyć na Czernihowszczyznę
- Rosja traci szansę na korzystne zakończenie wojny za kadencji Trumpa – gospodarka w kryzysie
- Modernizacja ukraińskiej energetyki i odbudowa domów – kto za to płaci?
- Syrski ujawnia, bez czego nie ma mowy o demobilizacji żołnierzy
- 3,9 mld euro z UE na bezzałogowce dla Ukrainy – szczegóły finansowania

