Rosja zaatakowała 15 regionów Ukrainy dronami i "Kinżalami": są ranni i zabici.
Ukraina padła ofiarą masowego ataku złożonego ze strony Rosji. 15 regionów zostało dotkniętych, są ofiary śmiertelne i ranni. Według informacji "Khvilii", okupanci uruchomili "szachedy" jeszcze wieczorem, a rakiety "Kinżal" rano.
Wróg użyczył różnego rodzaju broni, takiej jak drony, pociski kierowane i "Kinżale". Wybuchy były słyszalne w Kijowie, Łucku, Żytomierzu, Winnicy, Równem, Zaporożu, Mykolaju, Sumach, Dnieprze i innych regionach.
Przedstawiciel premiera Ukrainy Denis Shmygal oświadczył, że rosyjscy terroryści ponownie zaatakowali infrastrukturę energetyczną. Według niego wiele regionów ucierpiało, a "Ukrenergo" musiał natychmiastowo odciąć dostawę energii elektrycznej w celu stabilizacji systemu.
Premier twierdzi, że aby zatrzymać ostrzał ukraińskich miast, konieczne jest zniszczenie wyrzutni rakiet, z których startują rosyjskie rakiety. Podkreślił także, że Ukraina potrzebuje broni dalekiego zasięgu i zezwolenia partnerów na jej użycie przeciwko obiektom rosyjskim.
Sieć została pozbawiona światła z powodu ataku Rosji na krytyczną infrastrukturę. Obecnie nieznany jest pełen zakres szkód, ocena zostanie dokonana później przez specjalistów. W rosyjskim porcie "Kawkaź" doszło do eksplozji na promie z paliwem.
Czytaj także
- Od 30 czerwca zmiany w dostawach prądu: ukraiński rząd przedstawia strategię walki z niedoborem energii
- Rekordowe upały w Ukrainie: rząd przyspiesza wzmocnienie sieci energetycznej
- 28 umów energetycznych za 2 miliardy euro: co zyska Ukraina
- Gdańsk gospodarzem przełomowego wydarzenia: Ukraina zabezpiecza prawie 2 mld euro na energetykę w 28 umowach
- Jak ukraińskie FPV-drony polują na rosyjskie bezzałogowce na froncie
- Zmiana kursu Trumpa? G7 zwiększa wsparcie militarne dla Ukrainy

