Rosja traci lekarzy: niedobór medyków osiągnął krytyczny poziom.

Rosja traci lekarzy: niedobór medyków osiągnął krytyczny poziom
Rosja traci lekarzy: niedobór medyków osiągnął krytyczny poziom

Jak informuje inkorr.com: W Rosji obserwuje się wzrost niedoboru lekarzy podstawowej opieki, pogotowia ratunkowego i średniego personelu medycznego. Według danych Służby Wywiadu Zewnętrznego Ukrainy, liczba pracowników medycznych podlegających rosyjskiemu Ministerstwu Zdrowia zmniejszyła się z ponad 600 tysięcy w 2000 roku do 549 tysięcy w 2023 roku. Tylko jedna trzecia z nich zajmuje się bezpośrednią pracą z pacjentami.

'W przypadku średniego personelu medycznego – podobna dynamika: w 2024 roku w publicznych i samorządowych placówkach odnotowano 1,18 miliona pracowników, co stanowi 16% mniej niż w 2000 roku. Rzeczywiste dochody w ciągu ostatniej dekady nie wzrosły, a w 40 regionach nawet spadły. Prowadzi to do wysokiego wskaźnika rotacji kadrowej zarówno w sektorze publicznym, jak i prywatnym'

Przeciążenie medyków

Więcej niż dwie trzecie lekarzy zmuszone jest do pracy ponad normę. Na przykład, lekarz rodzinny obsługuje średnio 2,8 tysiąca pacjentów przy normie 1,7 tysiąca, a lekarz pogotowia odpowiada za 16 tysięcy osób zamiast normatywnych 9,5 tysiąca. W wyniku tego obserwuje się ostry niedobór kadr w podstawowej opiece i w niektórych specjalizacjach, takich jak stomatologia, urologia i gastroenterologia.

Poważne konsekwencje

Niedobór pracowników medycznych w Rosji staje się coraz poważniejszym problemem. Zmniejszenie liczby lekarzy i pielęgniarek prowadzi do przeciążenia pracowników i niemożności jakościowego obsługiwania wszystkich pacjentów. Ta sytuacja może mieć poważne konsekwencje dla systemu opieki zdrowotnej w kraju.

Wszystko to świadczy o tym, że system opieki zdrowotnej w Rosji wymaga pilnych reform w celu poprawy warunków pracy pracowników medycznych oraz zapewnienia odpowiedniego poziomu opieki medycznej. Konieczność pozyskania nowych kadr i ich wsparcie staje się krytycznie ważne dla przezwyciężenia tego kryzysu.


Czytaj także

Reklama