Rosja zaatakowała Charków: liczba rannych wzrosła do 15 (zaktualizowane).
Rosyjskie wojska zaatakowały dzielnicę Kijowską w Charkowie, co potwierdził burmistrz Ihor Terechow. W wyniku ostrzału wybuchł pożar.
Uderzenie miało miejsce w centralnej części miasta. Na miejscu zdarzenia są służby ratunkowe.
Zgodnie z słowami Terechowa, 10 osób zostało rannych w wyniku ostrzału. Pożar objął podwórze budynków wielorodzinnych oraz budynków gospodarczych.
Szef obwodowej administracji państwowej Oleg Synegubow poinformował, że liczba rannych wzrosła do 15. Pożar udało się ugasić, ale znaczne straty poniosły samochody oraz budynki.
Przypomnijmy, że Rosja ostatnio atakuje Charków przy użyciu bezzałogowych statków powietrznych. W celu ochrony przed atakami i zapewnienia normalnego funkcjonowania w mieście prowadzone są odpowiednie działania.
Warto zauważyć, że wcześniej Charków również stał się celem rosyjskich wojsk, co doprowadziło do poważnych ran wśród mieszkańców miasta i jego okolic.
Czytaj także
- Rosyjskie ataki na Charków i Sumy: są zabici i ranni, w tym dziecko
- Atak na Charków 20 czerwca: liczba rannych wzrosła do dziewięciu, spod gruzów wydobyto ciało
- Rosyjskie uderzenia na Charków, Dniepr i Sumy: nie żyją strażacy, są ranni
- Atak dronem na muzeum w Charkowie: ranne niemowlę i trzy kobiety
- Awaria rury wodociągowej zablokowała kluczową drogę w obwodzie charkowskim – objazdy i szczegóły
- Atak na Charków w nocy: rannych pięć osób, w tym starsze kobiety

