Rosja po raz pierwszy użyła nowoczesnej kierowanej bomby: co to oznacza dla frontu.
Dziś rosyjskie wojska po raz pierwszy użyły zmodernizowanej kierowanej bomby lotniczej (KAB) na terytorium rejonu połtawskiego, donosi 'Główny Komendant' powołując się na Siły Powietrzne Ukrainy. Odległość do celu wynosiła około 120 km. Ten atak potwierdza konsekwentną modyfikację rosyjskich środków ataku powietrznego w celu zwiększenia zasięgu rażenia oraz minimalizacji ryzyka dla własnych wojsk lotniczych.
Jak informuje inkorr.com: Analitycy OSINT uważają, że celem uderzenia mogła być Połtawa, ponieważ bomba spadła w odległości 20-30 km od miasta, przelatując przez Skorokhodowe. Wróg wykorzystał bombę lotniczą o opadającym torze, wyposażoną w moduł sterujący i korekcyjny, prawdopodobnie w wersji z silnikiem rakietowym. Wcześniejsze użycie podobnej broni miało miejsce 18 października w mieście Lozowa w obwodzie charkowskim. Uderzenie z odległości ponad 120 km od granicy świadczy o zastosowaniu hybrydowej broni, takiej jak 'Hrom-1' lub jej bardziej udoskonalonych wersji, które mogą razić na odległość do 200 km.
Podsumowanie
Rosyjskie wojska po raz pierwszy użyły kierowanej bomby lotniczej na terytorium Połtawszczyzny, zadając cios w odległości około 120 km od miasta. To zdarzenie świadczy o zwiększonej aktywności wojskowej Rosji i testowaniu nowych środków rażenia na terytorium Ukrainy.
Czytaj także
- Nocny atak dronów na Ukrainę: 98 maszyn, 2 ofiary śmiertelne w obwodzie sumskim
- Rosyjskie drony uderzyły w dziesięć wsi na Charkowszczyźnie: są ranni i zniszczenia
- Śmiertelny wypadek w Kijowie: kierowca z 39 mandatami zabił cztery osoby, w tym dziecko na przejściu
- Sytuacja na Sumszczyźnie: 17 gmin uszkodzonych, dwie ofiary śmiertelne i czterech rannych
- Odesa trzy lata po ataku rakietowym: bilans zniszczeń centrum biznesowego
- Dniepropietrowszczyzna pod ciężkim ostrzałem: dziesięć bomb lotniczych, ranne dziecko i dziesiątki zniszczonych domów

