Rosja grozi Charkowowi i Zaporożu kryzysem energetycznym: co czeka Kijów.
Jak informuje inkorr.com: Ekspert Wiktor Kurtyew wyraził swoje niezadowolenie ze strategii Rosji w sferze energetycznej na Lewym Brzegu Ukrainy, w wyniku której może pojawić się zagrożenie 'zamarznięcia' dużych miast, takich jak Charków i Zaporoże. Zaznaczył, że może to prowadzić do katastrofy humanitarnej w przemysłowych regionach.
Sytuacja w Kijowie
Jednak w Kijowie, gdzie również odnotowano ataki na elektrociepłownie, sytuacja jest mniej krytyczna. Zdaniem eksperta, choć będą przerwy w dostawach energii według grafików, całkowity blackout w stolicy nie jest przewidziany.
Na razie kijowianie będą otrzymywać ciepło dzięki kotłom wodnym, które pomogą zrekompensować straty energii elektrycznej i uniknąć przegrzania mieszkań.
Sytuacja z infrastrukturą energetyczną na Ukrainie pozostawia wiele do życzenia, szczególnie w warunkach stałych ataków. Ważne jest śledzenie rozwoju wydarzeń i podejmowanie działań na rzecz zapewnienia stabilnego dostarczania ciepła w miastach kraju, aby nie dopuścić do dużej katastrofy humanitarnej.
Czytaj także
- Nowe cła USA uderzą w 60 państw – stawki dla UE i Rosji już ogłoszone
- Rosja zarobi krocie na surowcach: prognoza wzrostu przychodów z ropy i gazu o 60%
- Drugi zastrzyk finansowy z MFW dla Ukrainy: prawie 690 mln dolarów trafiło do budżetu
- Rosyjski deficyt budżetowy sięgnie 7 bilionów rubli – czy grozi nam bankructwo państwa?
- Ekspert: Aby pogrążyć Rosję w nieodwracalnym kryzysie, trzeba zniszczyć 60% jej rafinerii
- Ekspert ostrzega: Rosji grozi katastrofa paliwowa – odbudowa rafinerii praktycznie niemożliwa

