Ponad 150 tysięcy rosyjskich żołnierzy naciera w obwodzie donieckim. Kluczowa obrona Pokrowskiego.

Ponad 150 tysięcy rosyjskich żołnierzy naciera w obwodzie donieckim. Kluczowa obrona Pokrowskiego
Ponad 150 tysięcy rosyjskich żołnierzy naciera w obwodzie donieckim. Kluczowa obrona Pokrowskiego

Walki w rejonie Pokrowskiego i Myrnohradu

Jak informuje UATV: Rosyjskie wojska kontynuują natarcie w okolicach Pokrowskiego i Myrnohradu, dążąc do przerwania linii zaopatrzenia ukraińskiej obrony. Pomimo postępów sił okupacyjnych, Ukraińcy wciąż utrzymują obronę miast. Według stanu na 12 lutego 2023 roku, na tym odcinku frontu skoncentrowano od 150 do 170 tysięcy rosyjskich żołnierzy, stanowiących część większej, 700-tysięcznej grupy. To jedno z największych zgrupowań sił inwazyjnych na całej linii frontu.

W ciągu doby 12 lutego odnotowano 132 starcia bojowe. Jak zaznaczył rzecznik ukraińskich sił, Denys Popowycz:

„W tej chwili Rosjanie działają głównie na flankach, atakują Griszyno, atakują Rodynśke” – Denys Popowycz

Potwierdził on również, że 'walki toczą się bezpośrednio w Rodynśkim'. Te wydarzenia świadczą o wyraźnej intensyfikacji działań zbrojnych w regionie, co zwiększa napięcie na całym froncie.

Pozycja sił ukraińskich

Pomimo trudnych warunków, ukraińskie siły zbrojne nadal bronią swoich pozycji, przeciwstawiając się próbom zajęcia przez najeźdźcę kluczowych terenów. Sytuacja pozostaje pod kontrolą, lecz wymaga stałej czujności i gotowości na ewentualne nowe ataki przeciwnika.

Ostatnie wydarzenia w rejonie Pokrowskiego i Myrnohradu wskazują na wzrost intensywności walk, co może mieć poważne konsekwencje dla ogólnej sytuacji na wschodzie Ukrainy. Skupienie tak znacznych sił rosyjskich w tym obszarze sugeruje dalsze próby głębszego wtargnięcia w głąb terytorium Ukrainy. Ukraińcy, wykazując się odpornością, starają się powstrzymać natarcie, co podkreśla strategiczne znaczenie tego odcinka dla obu stron konfliktu. Sytuacja wymaga więc stałego monitorowania i analizy pod kątem możliwych scenariuszy rozwoju wydarzeń.


Czytaj także

Reklama