Rosjanie masowo zaatakowali Odesę: jest ranny i przerwy w dostawie prądu.
Okupanci zaatakowali Odessę dronami
20 lutego tego roku rosyjscy okupanci przeprowadzili kolejne ataki na Odesę z wykorzystaniem wielu dronów. Ich celem był obiekt energetyczny. O tym poinformował Oleg Kiper, szef obwodowego urzędów wojskowych, oraz firma DTEK.
W wyniku tego ataku jeden mężczyzna w wieku 55 lat doznał obrażeń średniego stopnia i został hospitalizowany.
Oprócz tego w mieście wybuchły pożary na dachu restauracji i budynku magazynowego, uszkodzona została budowla administracyjna, myjnia samochodowa, droga i przednia szyba prywatnego domu.
Przedstawiciele DTEK oświadczyli, że ich obiekt energetyczny był atakowany po raz drugi z rzędu. Gdy tylko otrzymają pozwolenie od wojska i ratowników, specjaliści rozpoczną inspekcję sprzętu i prace naprawcze.
W wyniku ataku około 5 tysięcy mieszkańców jednego z rejonów Odessy pozostało bez dostaw energii elektrycznej. Po dwóch dniach ostrzałów rejonu Odesy 89 500 abonentów zostało bez światła.
Obecnie służby pracują nad usuwaniem skutków obu ataków przez całą dobę.
Przypominamy, że w nocy z 19 na 20 lutego Rosjanie rozpoczęli ostrzały miast Ukrainy. Budynki mieszkalne w Chersonie i Odessie zostały uszkodzone wskutek trafień kul i spadających odłamków. Na razie wiadomo o czterech rannych.
Ponadto w Kijowie miały miejsce potężne wybuchy. Rosyjskie drony zaatakowały stolicę. Wróg przeprowadził także atak na infrastrukturę cywilną i budynki mieszkalne w Odessie. To spowodowało pożary na dachu lokalu gastronomicznego i budynku magazynowego.
Czytaj także
- Prawie 40 uderzeń na Dniepropietrowszczyźnie w ciągu doby – dziesięciu rannych
- Atak lotniczy Rosji na miasto Izium: ranni dorośli i dzieci
- Rocznica katastrofy MH17: czy bliscy ofiar doczekają się sprawiedliwości po wyroku sądu w Hadze?
- Nocny atak na Odessę: dwie ofiary śmiertelne, dziesiątki rannych i zniszczona szkoła przy cerkwi
- Drony uderzyły w port w Mikołajowie: dwie ofiary śmiertelne, uszkodzone jednostki pod obcymi banderami
- Śmiertelne kolejki na stacjach benzynowych w Rosji. Kreml ogranicza sprzedaż paliwa po uderzeniach Ukrainy

