Śmierć w centrum Chersonia. Rosjanie ostrzelali bloki, jedna osoba nie żyje.
Atak na Chersoń
Jak informuje UATV: W czwartek 14 marca, około godziny 10:00, wojska rosyjskie ostrzelały śródmieście Chersonia, celując w budynki mieszkalne. W wyniku ostrzału w rejonie Inżynieryjnym zginął 51-letni mężczyzna. Na chwilę sporządzania raportu nie było informacji o innych rannych, jednak w jednym z budynków została uwięziona kobieta, którą uwolnili ratownicy Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS).
„Dziś, około 10 rano, rosyjskie wojsko ostrzelało centrum Chersonia. Okupanci ponownie wybrali na cel budynki mieszkalne” – powiedział Ołeksandr Prokudin.
Poprzedniej nocy, z 13 na 14 marca, rosyjska armia przeprowadziła również zmasowany atak na obiekty krytycznej infrastruktury Ukrainy. Oznacza to eskalację działań, które od miesięcy paraliżują życie w regionie.
Jak poinformował Ołeksandr Prokudin, 51-letni mężczyzna doznał obrażeń nie do pogodzenia z życiem. Sytuacja w regionie pozostaje napięta – ataki na dzielnice mieszkaniowe budzą ogromny niepokój wśród mieszkańców, którzy żyją w ciągłym strachu przed kolejnymi ostrzałami.
Konsekwencje humanitarne
Ostrzał Chersonia wpisuje się w szerszą strategię rosyjskich sił, której celem jest destabilizacja sytuacji na Ukrainie, szczególnie na terenach najbardziej dotkniętych działaniami wojennymi. Udział w atakach na cele cywilne, takie jak bloki mieszkalne i infrastruktura, prowadzi do poważnych problemów humanitarnych. Wzrost poczucia zagrożenia wśród ludności pokazuje, jak wielkie wyzwania stoją przed Ukrainą w trakcie trwającego konfliktu.
Czytaj także
- Atak na Zaporoże: ranni, w tym 9-letnie dziecko – nowe informacje o ofiarach
- Ukraińskie drony uderzyły w zakłady chemiczne „Azot” w Rosji – szczegóły ataku
- Atak dronem FPV na stację benzynową w Charkowie – najnowsze ustalenia
- Śmierć i ranni w Nikopolu: rosyjski atak na bus zabił dwie osoby, 12 rannych
- Moskwę czeka paliwowy paraliż? Po ataku dronów rafinerię czeka wieloletni przestój
- Rosjanie uderzyli w stacje benzynowe pod Sumami. Są ranni i pożary

