Rosjanie uderzyli w dworzec w Chersoniu: uszkodzony pociąg pasażerski (aktualizacja).
W czwartek, 27 marca, rosyjscy okupanci zaatakowali dworzec w Chersoniu i przyległą infrastrukturę, informuje służba prasowa 'Ukrzaliznyczi'.
W wyniku ostrzału uszkodzony został wagon pociągu nr 110 Chersoń - Lwów, który wyruszył z opóźnieniem o 1,5 godziny. Na szczęście nikt nie ucierpiał, ponieważ wszyscy pracownicy i pasażerowie znajdowali się w schronie. Uszkodzony wagon zostanie wymieniony na zapasowy w drodze.
Według wstępnych informacji w budynku dworca uszkodzone zostały okna, są przerwy w kablach zasilania elektrycznego i wodociągu.
Tej samej nocy, 27 marca, armia rosyjska przeprowadziła atak na centrum Chersonia, w wyniku czego zginęły dwie osoby, a kilka innych zostało rannych. O tym poinformowali szef obwodowej administracji Chersonia Ołeksandr Prokudin i kierownik miejskiej administracji Chersonia Roman Mróczko.
W wyniku ostrzału życie straciła 55-letnia kobieta, a 56-letni mężczyzna został przewieziony do szpitala z ranami od miny.
Również w wyniku ataku przerwano zasilanie na niektórych odcinkach Chersonia.
Później okazało się, że śmiertelne rany odniósł mężczyzna przebywający na przystanku.
Wcześniej tego samego ranka rosyjskie siły zaatakowały 82-letnią kobietę z drona. Ona również odniosła śmiertelne rany.
Przypomnijmy, że okupanci zaatakowali również Charków. O tym poinformował mer Charkowa Ihor Terechow oraz szef obwodowej administracji Charkowa Oleg Synehubow. Mer Charkowa oświadczył, że wróg przeprowadził co najmniej 12 ataków na miasto swoimi bojowymi dronami.
Czytaj także
- Terechow: Rosjanie wracają do bomb kierowanych – zmiana strategii w Charkowie
- Nocny ostrzał Charkowa: uszkodzonych ponad 40 budynków, wśród rannych dzieci
- Pożegnanie bohaterów w Charkowie: rosyjski atak zabrał życie strażakom
- Ponad setka mieszkańców Charkowa skorzystała z darmowej odzieży – punkt pomocy nadal działa
- Fala uderzeń na Charków: 54 ataki w ciągu tygodnia, zginęli ratownicy
- Rosyjskie uderzenia na Charków, Dniepr i Sumy: nie żyją strażacy, są ranni

