Rosjanin Budanow walczy za Ukrainę: historia legionisty noszącego to samo nazwisko co szef GUR.
Jak informuje inkorr.com: 18-letni Mykyta Budanow z Kostromy, noszący to samo nazwisko co szef Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy Kyryło Budanow, postanowił dołączyć do legionu 'Wolność Rosji' i walczyć po stronie Ukrainy. Jak informuje 'Hromadske', młodzieniec opowiedział swoją historię w projekcie 'Chcę żyć'.
Od 13 roku życia Mykyta interesował się polityką i zaczął się zastanawiać, dlaczego ludzie w innych krajach żyją w lepszych warunkach, podczas gdy w jego ojczyźnie panuje brud i zniszczenie. Po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny postanowił stanąć po stronie Ukrainy. Najpierw znalazł informacje o legionie w internecie, skontaktował się z nimi i otrzymał kuratora, który nauczył go malować graffiti w rodzinnym mieście. Jednak został zatrzymany przez organy ścigania, a po tym Mykyta otrzymał nakaz zniknięcia z pola widzenia.
Młody Rosjanin zamierza przetrwać i zdobyć zawód. Marzy o życiu w Odessie i opanowaniu budownictwa okrętowego.
„Ojciec powiedział, że przeklnie, jeśli przejdę na stronę Ukrainy. Mama, prawdopodobnie, też się ode mnie odwróci, ponieważ jest pracownikiem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Kostromie” – mówi Mykyta Budanow.
Okupanci z RF poddają się ukraińskim wojskom
Niedawno 20-letni okupant Kyryło Dizenko z Kraju Krasnodarskiego w Rosji poddał się w niewolę Sił Zbrojnych Ukrainy. Przyznał, że podpisał kontrakt w 2025 roku, aby uniknąć kary więzienia za oszustwo i wymuszenie.
Wcześniej, pod Charkowem, rosyjski dowódca kompanii Władysław Bahlhrabski wyprowadził swoją kompanię do niewoli u ukraińskich wojsk. Rosyjski batalion został niemal zniszczony po kilku miesiącach walk, a reszta żołnierzy siódmego pułku zmotoryzowanego wybrała życie. Dowódca kompanii wyprowadził swoich podwładnych do ukraińskich pozycji, aby uratować im życie.
W ten sposób historia Mykyty Budanowa, Rosjanina, który postanowił bronić Ukrainy, świadczy o znaczących ryzykach związanych z jego wyborem, które mogą prowadzić do łez i rozstania w rodzinie. Jednak sytuacja na froncie również pokazuje, że rosyjscy żołnierze zaczynają poddawać się ukraińskim wojskom, co wskazuje na desperację i kryzys moralny wewnątrz agresora.
Czytaj także
- Nocny atak dronów na Ukrainę: 98 maszyn, 2 ofiary śmiertelne w obwodzie sumskim
- Rosyjskie drony uderzyły w dziesięć wsi na Charkowszczyźnie: są ranni i zniszczenia
- Śmiertelny wypadek w Kijowie: kierowca z 39 mandatami zabił cztery osoby, w tym dziecko na przejściu
- Sytuacja na Sumszczyźnie: 17 gmin uszkodzonych, dwie ofiary śmiertelne i czterech rannych
- Odesa trzy lata po ataku rakietowym: bilans zniszczeń centrum biznesowego
- Dniepropietrowszczyzna pod ciężkim ostrzałem: dziesięć bomb lotniczych, ranne dziecko i dziesiątki zniszczonych domów

