Fałszywi wolontariusze w Rosji zarabiają na zbiórkach dla wojska – mechanizmy oszustw.
Kryzys w rosyjskim wolontariacie
Jak informuje UATV: W Rosji inicjatywy wolontariackie wspierające armię borykają się z poważnymi problemami, ponieważ zbieranie funduszy często przeradza się w sposoby na osobiste wzbogacenie się. Wielu rzekomych wolontariuszy używa patriotycznej retoryki do pozyskiwania pieniędzy, ale nie wszystkie środki trafiają do żołnierzy – znaczna część pozostaje w rękach pośredników i oszustów.
Rosyjski wolontariusz Roman Alochin kupił samochody o łącznej wartości ponad 130 tysięcy dolarów, w tym elektryczny Zeekr za około 70 tysięcy dolarów. Tymczasem fundacje charytatywne mogą zbierać 200 milionów rubli na zakup leków, ale część tych pieniędzy przepada u pośredników. W obwodzie niżnonowogrodzkim odkryto pomoc humanitarną, która miała trafić do wojska, a zamiast tego była sprzedawana w sklepach.
Olga Kurnosowa twierdzi, że odsprzedaż pomocy humanitarnej stała się powszechną praktyką w Rosji i na okupowanych terytoriach, dodając:
„Pomoc humanitarna jest odsprzedawana, ponieważ ludzie, którzy chodzą na targi na okupowanych terenach... wkładają pieniądze do własnych kieszeni”.
Skala oszustw
Ponadto około 100 tysięcy subskrybentów padło ofiarą trzech Rosjan, którzy założyli kanały Telegram podszywając się pod Margaritę Simonjan, oszukując ludzi próbujących wesprzeć armię. Eksperci uważają, że największe pieniądze krążą wokół drogich technologii, takich jak samochody i drony. Dmitrij Gudkow zauważa:
„Ile dronów zrobili? Tysiąc. Naprawdę zrobili 500. A gdzie reszta? Zostały zestrzelone”.
W warunkach wojny pojawia się nowy sposób zarobku dla 'wolontariuszy', którzy wykorzystują sytuację dla własnych korzyści. Prowadzi to do utraty zaufania społecznego i kryzysu tzw. 'z-wolontariatu'. Aleksiej Buriaczenko podkreśla, że „ktoś dzieli się z funkcjonariuszami FSB, bez których na pewno by się nie obyło”, co wskazuje na możliwą korupcję i współpracę ze służbami.
Tym samym problemy z wolontariatem w Rosji ujawniają poważne luki w systemie zbiórek i zaopatrzenia wojska, podważając wiarygodność inicjatyw charytatywnych i ich skuteczność.
Ta sytuacja odzwierciedla głębsze problemy rosyjskiego społeczeństwa, gdzie działania wojskowe i społeczne zderzają się z korupcją i brakiem przejrzystości. Utrata zaufania do projektów wolontariackich może negatywnie wpłynąć na wsparcie armii i akcje charytatywne w czasie wojny. Dlatego kluczowe jest zwrócenie uwagi na mechanizmy kontroli wykorzystania zebranych środków i zapewnienie większej odpowiedzialności organizatorów zbiórek.
Czytaj także
- 10 800 zł wsparcia dla mieszkańców Koriukówki – nabór rusza 6 lipca
- Poległ na froncie: były redaktor wydania TET i 2+2 zginął podczas misji bojowej
- Jak uzyskać świadczenie pielęgnacyjne po 80. roku życia? Poradnik dla seniorów z Ukrainy
- Nawet 18 000 zł na gospodarstwo: nowy program wsparcia rusza w obwodzie zaporoskim
- Lokalne więzi zamiast internetu: dlaczego coraz częściej szukamy pomocy u sąsiadów
- Nowe mieszkania dla obrońców: w obwodzie odeskim wręczono zaświadczenia mieszkaniowe

