Flota Rosji na Morzu Azowskim przetrzebiona o połowę – oto kulisy.
Jak zmieniła się sytuacja na Morzu Azowskim?
Jak informuje UATV: Z analizy przeprowadzonej przez Instytut Studiów nad Wojną wynika, że od początku lipca liczba rosyjskich jednostek pływających na Morzu Azowskim mogła spaść nawet o 55 proc. 30 czerwca statków z włączonymi transponderami AIS było 267, a już 11 lipca pozostało ich tylko 120. To potwierdza gwałtowny spadek aktywności morskiej Rosjan w tym akwenie.
Dowódca Sił Systemów Bezzałogowych Ukrainy, Robert „Madjar” Browdy, poinformował ponadto, że w ciągu tygodnia jego jednostki uderzyły aż na 90 rosyjskich okrętów i statków na wodach Azowskich. Te działania pokazują, jak intensywne są walki w regionie i jak duży wpływ na sytuację na morzu mają bezzałogowce.
Co oznacza mniejsza liczba jednostek dla przebiegu walk?
Zmniejszenie floty na Morzu Azowskim może wskazywać na zmianę taktyki operacyjnej sił rosyjskich, a także być skutkiem trwających w regionie starć zbrojnych.
Opisywane wydarzenia uwypuklają strategiczne znaczenie Morza Azowskiego jako areny działań wojennych – panowanie nad jego wodami może decydować o dalszym przebiegu konfliktu. Ograniczenie rosyjskiej obecności morskiej sugeruje też, że ich operacje na morzu stały się bardziej ryzykowne, co może zachwiać dotychczasowym układem sił w tej części frontu.
Czytaj także
- Blokada logistyczna Rosji: Ukraińskie siły odcięły dostawy paliwa na Krym
- Prawie 70 starć dziennie na froncie – największe natężenie walk pod Słowiańskiem i Pokrowskiem
- Rosjanie naciskają na Konstantynówkę i Łyman – sytuacja w Donbasie coraz bardziej napięta
- W odwecie za blokadę w Cieśninie Ormuz: Amerykańskie uderzenia na cele w Iranie
- Szpiedzy z Moskwy w Tokio: nowy front walki o technologie wojenne
- Berlin finansuje 50 tys. dronów bojowych dla Kijowa – umowa opiewa na 90 mln euro

