Brytyjskie śledztwo po ostrzelaniu kanału La Manche przez rosyjską fregatę.

Brytyjskie śledztwo po ostrzelaniu kanału La Manche przez rosyjską fregatę
Brytyjskie śledztwo po ostrzelaniu kanału La Manche przez rosyjską fregatę

Incydent z udziałem fregaty 'Admirał Grigorowicz'

Jak informuje Espreso.tv: Na wodach między wyspą Wight a Normandią doszło do zdarzenia z udziałem rosyjskiej fregaty 'Admirał Grigorowicz', która oddała strzały ostrzegawcze. O zajściu poinformował statek cywilny pływający pod brytyjską banderą, co skłoniło władze Zjednoczonego Królestwa do wszczęcia dochodzenia. Na razie brak doniesień o ofiarach lub uszkodzeniach w wyniku tych działań.

Jednostka 'Admirał Grigorowicz' przebywa w pobliżu brytyjskich wód od kilku tygodni. Sytuacja ta ma miejsce w następstwie sankcji ogłoszonych przez Wielką Brytanię wobec Rosji i jej 'floty cieni', które wprowadzono 16 czerwca. Brytyjskie siły zbrojne dwa dni temu przechwyciły tankowiec z tej floty, Smyrtos. Ponadto 1 czerwca prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował, że francuska marynarka wojenna zatrzymała na Oceanie Atlantyckim objęty sankcjami rosyjski tankowiec.

Rzecznik brytyjskiego ministerstwa obrony skomentował sprawę, mówiąc: 'Badamy doniesienia o incydencie w kanale La Manche'.

Anil Sharma dodał, że ponad połowa tankowców 'floty cieni' jest w krytycznym stanie technicznym. Zdarzenie to uwypukla napięcia między Wielką Brytanią a Rosją w warunkach narastającego geopolitycznego napięcia.

Nasilenie aktywności wojskowej

Incydent z fregatą 'Admirał Grigorowicz' pokazuje wzmożoną aktywność militarną Rosji na wodach w pobliżu Bliskiego Wschodu, co może wskazywać na próby Kremla demonstrowania swojej obecności w regionie w czasie międzynarodowych sankcji. Równocześnie działania Wielkiej Brytanii i Francji związane z zatrzymywaniem rosyjskich tankowców świadczą o zaostrzeniu środków bezpieczeństwa i gotowości do obrony własnych interesów na obszarach morskich. Może to prowadzić do dalszego wzrostu napięć między państwami.


Czytaj także

Reklama