Ukraińskie służby ujawniły kremlowską operację w Polsce: 200 dolarów za udział w proteście.
Prorosyjskie prowokacje w Warszawie i Wrocławiu zdemaskowane
Jak informuje Espreso.tv: Służba Bezpieczeństwa Ukrainy poinformowała o wykryciu pięciu fałszywych protestów, które na zlecenie Kremla miały miejsce w Polsce – w Warszawie i Wrocławiu – w latach 2025–2026. Ich celem była destabilizacja sytuacji w regionie i manipulowanie opinią publiczną.
Organizatorzy tych wydarzeń oferowali uczestnikom zapłatę w wysokości od 100 do 200 dolarów za wzięcie udziału w demonstracjach. W wyniku śledztwa zatrzymano 11 osób: dwóch obywateli Białorusi oraz dziewięciu obywateli Ukrainy. Wszyscy zostali odesłani do krajów pochodzenia.
Międzynarodowe dochodzenie i dalsze kroki
Obecnie trwają międzynarodowe działania operacyjno-śledcze, mające na celu ustalenie ewentualnych powiązań oraz kolejnych organizatorów tych fałszywych akcji. W Polsce zatrzymano dziewięciu Ukraińców i dwóch Białorusinów biorących w nich udział. Sytuacja pozostaje pod kontrolą odpowiednich służb bezpieczeństwa, które podejmują działania zapobiegające podobnym incydentom w przyszłości.
Ujawnienie tych prowokacji pokazuje próby ingerencji z zewnątrz w sprawy sąsiedniego państwa i podkreśla, jak istotna jest współpraca międzynarodowa w walce z działaniami destabilizującymi. Ukraińskie służby nieustannie pracują nad identyfikacją potencjalnych zagrożeń i ochroną interesów narodowych, dbając tym samym o bezpieczeństwo w regionie – kluczowy element stabilności w Europie.
Czytaj także
- Lipcowy szczyt NATO w Ankarze: Zełenski osobiście weźmie udział, a Ukraina może otrzymać 140 miliardów euro
- Pięć nowych unijnych projektów obronnych – Ukraina w czterech z nich
- Wezwanie Erdogana do jedności w NATO. Ekspert wskazuje na rozbieżności w polityce Turcji
- Europa musi wzmocnić obronę powietrzną – apel Zełenskiego po krwawym ataku Rosji
- Ukraina wyprzedziła Rosję w produkcji uzbrojenia – Zełenski stawia zadanie sojusznikom
- Nowa rola Kijowa w Sojuszu: Ukraina zabiega o miano dostawcy bezpieczeństwa, a nie tylko biorcy pomocy

