76-letnia mieszkanka Nowego Jorku postrzeliła sąsiada w twarz z pistoletu sygnalizacyjnego: wideo.

76-letnia mieszkanka Nowego Jorku postrzeliła sąsiada w twarz z pistoletu sygnalizacyjnego: wideo
76-letnia mieszkanka Nowego Jorku postrzeliła sąsiada w twarz z pistoletu sygnalizacyjnego: wideo

Skandal w społeczności emerytów w Nowym Jorku

Jak informuje The Sun: 76-letnia Kathleen Schuman zszokowała wszystkich, gdy w trakcie kłótni postrzeliła sąsiada w twarz z pistoletu sygnalizacyjnego. Incydent miał miejsce w poniedziałek wieczorem w społeczności dla emerytów Belmont Vistas w Zachodnim Babylonie, stan Nowy Jork.

NBC 4 NEW YORK NBC 4 NEW YORK

Spór między sąsiadami

Kathleen Schuman postrzeliła 67-letniego Richarda Kutrone, gdy wyprowadzał psa na spacer. Świadkowie relacjonują, że to wydarzenie miało miejsce w kontekście trwającego od dłuższego czasu konfliktu między sąsiadami.

“Moja pierwsza reakcja była, aby zabrać jej pistolet, i wybiłem go z jej rąk. Chciałem chronić swojego psa i siebie,” - relacjonował Kutrone.

“Kathleen nie okazywała żadnych emocji. Twierdziła, że jestem diabłem i próbowałem ją zabić. Powiedziała: ‘Przepraszam, że chybiłam, przepraszam, że chybiłam.’”

Policja aresztowała Schuman wkrótce po incydencie. W pobliżu pozostały ślady krwi Kutrone’a, gdy przybyli dziennikarze.

Kobieta jest oskarżona o spowodowanie uszkodzeń ciała drugiego stopnia, jednak powody jej działań pozostają na razie nieznane.

Sprzeczki domowe

Sąsiedzi twierdzą, że relacje między emerytami były skomplikowane przez kilka miesięcy, a napięcie osiągnęło szczyt.

“Wiemy o sprzeczce, która miała miejsce wczoraj wieczorem między dwoma mieszkańcami,” - zauważyli w Conifer LLC, firmie zarządzającej Belmont Vistas.
NBC 4 NEW YORK NBC 4 NEW YORK

Richard Kutrone, po otrzymaniu leczenia w szpitalu, spodziewa się pełnego wyzdrowienia. Kathleen Schuman również otrzymała pomoc medyczną z powodu drobnych obrażeń. Sąd wydał zakaz zbliżania się do sąsiada.

Sąsiedzi uważają, że przyczyny konfliktu tkwią w kwestiach związanych z zwierzętami domowymi - Kutrone ma psa, a Schuman kota. Zaostrzenie relacji miało miejsce kilka dni temu.

“Po prostu zapytałem ją, czy może trzymać kota w pomieszczeniu, i od tego zaczęła się cała sytuacja,” - dodał Kutrone.

Zarząd społeczności podkreślił, że przemoc nie jest charakterystyczna dla ich społeczności i że ten przypadek nie powinien być brany za normę.

Kutrone, wciąż w szoku, przyznaje, że nie mógł sobie wyobrazić, że coś takiego może się zdarzyć w spokojnym środowisku dla osób starszych.

“Mieszkałem w Manhattan, San Francisco, Bostonie i nigdy nic podobnego mi się nie zdarzyło,” - powiedział.

Czytaj także

Reklama