Nikushor Bank otrzymał czerwoną kartkę za kopnięcie w okolice intymne: prowokujący zawodnik nie został ukarany.
Skandal podczas meczu: czerwona kartka za kopnięcie w wrażliwe miejsce
Jak informuje The Sun: Piłkarz Nikushor Bank otrzymał czerwoną kartkę podczas niedawnego meczu za uderzenie rywala w 'intymne części'. Jego przeciwnik, Daniel Armstrong, pozostał nietykalny, mimo że sprowokował incydent, depcząc Banka.
Digi SportDaniel Armstrong zdawał się depczeć Nikushora Banka. Digi SportBank odpowiedział, uderzając Armstronga.Incydent miał miejsce podczas meczu w Romuńskiej Lidze Premier, gdzie drużyna Banka, Universitatea Craiova, grała przeciwko Dinamo Bukareszt. W tym czasie drużyna Universitatea prowadziła 2-1 w 65. minucie meczu.
Lewy obrońca zderzył się z Armstrongiem walcząc o piłkę. Gdy piłka wymknęła się, obaj zawodnicy znaleźli się na ziemi.
Gdy Armstrong wstał, wyglądało na to, że nadepnął na klatkę piersiową Banka. W odpowiedzi, Nikushor prawdopodobnie uderzył Armstronga w 'intymne miejsca'. Spowodowało to intensywny ból u 27-letniego piłkarza.
„Gest Banka jest również obrzydliwy. Albo obu zawodników trzeba odesłać, albo obaj powinni otrzymać żółte kartki,”– skomentował analityk Ionut Angeluta.
Sędziowanie wywołało oburzenie wśród lokalnych analityków. Po sprawdzeniu VAR, Bank otrzymał czerwoną kartkę, podczas gdy Armstrong pozostał nietykalny.
„To absurd, by odesłać tylko Banka. Nie rozumiem, jak gest Armstronga przeszedł niezauważony,”– dodał kolega Angeluty, Andrei Tivilici.
Dinamo otworzyło wynik w 16. minucie, zdobywając gola dzięki Alexandru Mushi, ale szybko straciło bramkę wyrównującą od Samuela Telesu. Po przerwie Universitatea odzyskała prowadzenie, tym razem dzięki Jurajowi Badelowi.
Jednak mimo czerwonej kary dla Banka, drużyna gospodarzy próbowała utrzymać prowadzenie. Ostatecznie, w 90. minucie, Alexandru Pop udało się wyrównać, a mecz zakończył się remisem 2-2.
Ten incydent podkreśla znaczenie odpowiedniego sędziowania w piłce nożnej i może mieć wpływ na przyszłe zawieszenia zawodników. Fani i komentatorzy są oburzeni decyzjami sędziów, co może prowadzić do dalszych dyskusji na temat zasad i etyki w sporcie.
Czytaj także
- Czy mundial w 2026 roku będzie ostatnim dla Cristiano Ronaldo w reprezentacji? Fani obstawiają jego łzy
- Mundial 2026 w trzech państwach: 48 reprezentacji w 12 grupach – start już za chwilę
- Real, Barça i Atletico walczą o obrońcę. Chelsea wyceniła go na 60 mln euro
- FIFA zmienia zasady mundialu 2026. Kłopocki: „Sport staje się tłem dla reklam”
- Dziś pierwsze mecze Niemiec i Holandii na mundialu 2026
- Mundial 2026: Brazylia remisuje, Australia sensacyjnie pokonuje Turcję

