Szef węgierskiej dyplomacji oskarża państwa bałtyckie o ślepe posłuszeństwo wobec Kijowa: Budapeszt nie ugnie się przed presją.

Szef węgierskiej dyplomacji oskarża państwa bałtyckie o ślepe posłuszeństwo wobec Kijowa: Budapeszt nie ugnie się przed presją
Szef węgierskiej dyplomacji oskarża państwa bałtyckie o ślepe posłuszeństwo wobec Kijowa: Budapeszt nie ugnie się przed presją

Ostre słowa z Budapesztu pod adresem Bałtów i Ukrainy

Jak informuje TSN.ua: Péter Szijjártó, minister spraw zagranicznych Węgier, oskarżył Litwę, Łotwę i Estonię o realizowanie scenariusza nakreślonego przez Wołodymyra Zełenskiego. Węgierski polityk podkreślił, że jego kraj nie da się zastraszyć w kwestii zakupu surowców energetycznych. W swoim wystąpieniu stwierdził:

Kraje bałtyckie od dawna tańczą, jak im zagra prezydent Ukrainy, ale Węgier nie złamie żaden szantaż z Kijowa. — Péter Szijjártó

Szef węgierskiego MSZ zapowiedział, że Budapeszt będzie bronił niższych kosztów energii oraz konsekwentnie strzegł swojej suwerenności.

Napięte relacje na linii Budapeszt–Kijów

Równolegle do tych politycznych oskarżeń, media podały informacje o bieżących problemach między oboma krajami. Jeden z obywateli Ukrainy zatrzymanych na Węgrzech trafił do szpitala w stanie krytycznym. Ponadto Oszczadbank odzyskał swoje pojazdy konwojowe z Węgier, jednak 40 milionów dolarów, 35 milionów euro oraz złoto wciąż pozostają zablokowane.

Wzajemne stosunki pozostają napięte, a stanowisko rządu w Budapeszcie w sprawach energetycznych wzbudza ożywione dyskusje wśród ekspertów i polityków. Wypowiedzi Szijjártó sugerują możliwe dalsze komplikacje w relacjach węgiersko-ukraińskich, szczególnie w obszarze energii i gospodarki. Może to znacząco wpłynąć na stabilność regionu oraz koordynację działań państw znajdujących się pod presją zewnętrznych czynników.


Czytaj także

Reklama