Sióma fala ataków USA na Iran: zniszczono wieżę obserwacyjną w porcie Czabahar.

Sióma fala ataków USA na Iran: zniszczono wieżę obserwacyjną w porcie Czabahar
Sióma fala ataków USA na Iran: zniszczono wieżę obserwacyjną w porcie Czabahar

Głos wiceministra spraw zagranicznych Iranu

Jak informuje Espreso.tv: Wiceszef irańskiej dyplomacji, Hazem Garibabadi, odniósł się do agresji ze strony Stanów Zjednoczonych, wskazując na siódmą już nocną falę uderzeń amerykańskich sił zbrojnych na terytorium Iranu. W wyniku tych działań zniszczeniu uległa irańska wieża obserwacyjna mieszcząca się w porcie Czabahar. Garibabadi podkreślił, że rozejm zawarty 18 czerwca przez Donalda Trumpa i prezydenta Iranu Masuda Pezeszkiana okazał się kruchy – kolejne zaostrzenia konfliktu stały się faktem.

W oświadczeniu wydanym 21 października Garibabadi stwierdził: „Prowadziliśmy negocjacje. Niestety, to Amerykanie podjęli te agresywne działania, łamiąc własne zobowiązania”. Przypomniał, że od momentu podpisania porozumienia obie strony wielokrotnie deklarowały gotowość do przestrzegania zawieszenia broni, jednak sytuacja w terenie wciąż się zaostrza.

Sytuacja na Bliskim Wschodzie

Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) potwierdziło przeprowadzenie siódmej fali uderzeń na Iran, informując, że „ponad 50 000 amerykańskich żołnierzy operuje na całym Bliskim Wschodzie, pozostając czujnymi, śmiercionośnymi i gotowymi do działania”. Wydarzenia te wzbudziły poważny niepokój w Teheranie – już 26 maja irańskie MSZ oskarżało USA o naruszanie rozejmu. Szczególnie niepokojący był fakt, że 7 lipca Amerykanie po raz pierwszy użyli morskich dronów kamikadze, co wprowadziło nowe zagrożenia w regionie.

Napięcie między Waszyngtonem a Teheranem utrzymuje się na wysokim poziomie, a obie strony mierzą się z wyzwaniami mogącymi zaważyć na dalszym przebiegu konfliktu. Iran konsekwentnie twierdzi, że nie kontroluje Cieśniny Ormuz – jak zauważył Pete Hegseth – co dodatkowo komplikuje sytuację i podważa perspektywy trwałego pokoju w regionie.

Obecna sytuacja między USA a Iranem dowodzi narastającego napięcia, które może mieć poważne konsekwencje nie tylko dla obu państw, ale także dla bezpieczeństwa całego Bliskiego Wschodu. Brak postępów w rozmowach oraz kolejne zbrojne eskalacje uwidaczniają, jak trudne jest osiągnięcie stabilnego pokoju w tym od dawna zagrożonym regionie. Dalsze posunięcia obu stron mogą zaważyć nie tylko na ich dwustronnych relacjach, ale i na ogólnej równowadze sił na Bliskim Wschodzie.


Czytaj także

Reklama