W Odeskim sądzie ujawniono ponad tysiąc nielegalnych decyzji o wyjeździe.

W Odeskim sądzie ujawniono ponad tysiąc nielegalnych decyzji o wyjeździe
W Odeskim sądzie ujawniono ponad tysiąc nielegalnych decyzji o wyjeździe

Wykryto zorganizowaną procedurę obejścia zakazu wyjazdu

Jak informuje Novyny.live: Na terenie obwodu odeskiego ujawniono zorganizowaną procedurę, która umożliwiała mężczyznom nielegalny wyjazd za granicę. Działanie to opierało się na wydawanych przez sąd postanowieniach, pozwalających uniknąć mobilizacji. Organy ścigania odnotowały ponad 1000 przypadków, w których mężczyźni uzyskiwali zgodę na opuszczenie Ukrainy w oparciu o sfałszowane orzeczenia sądowe.

Mechanizm nadużyć i jego konsekwencje

Procedura funkcjonowała dzięki wydawaniu decyzji o rzekomo samotnym wychowywaniu dziecka. Za kwotę około 3500 dolarów amerykańskich sąd wydawał potrzebne postanowienie bez udziału stron, co wskazuje na poważne nadużycia w systemie wymiaru sprawiedliwości. Łącznie odnotowano 1040 takich decyzji, co potwierdza skalę tego przestępstwa.

Wśród osób oskarżonych w tej sprawie znaleźli się:

  • przewodniczący sądu Ołeksandr Bojarski
  • sędzia
  • adwokat
  • dwóch asystentów sędziów

Sędzia został uznany za winnego uzyskania nieprawnej korzyści i skazany na sześć lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Ponadto sąd zarządził konfiskatę części środków, a sędzia zobowiązał się do przekazania na potrzeby Sił Obronnych Ukrainy kwoty przekraczającej 1,059 miliona hrywien. Tego typu sprawy podważają zaufanie społeczne do instytucji państwa, zwłaszcza w czasie wojny.

Ta sprawa obnaża poważne niedociągnięcia w systemie sprawiedliwości, a także poddaje w wątpliwość skuteczność kontroli nad działalnością sędziów.

W warunkach wojny i mobilizacji podobne wykroczenia mogą mieć poważne konsekwencje dla zdolności obronnych kraju. W związku z tym sytuacja ta będzie wymagać wzmocnienia nadzoru nad funkcjonowaniem systemu sądowniczego oraz wprowadzenia surowszych środków zapobiegających podobnym nadużyciom w przyszłości.


Czytaj także

Reklama