Surfista przeżył atak rekina w Australii: sam dotarł do szpitala.

Surfista przeżył atak rekina w Australii: sam dotarł do szpitala
Surfista przeżył atak rekina w Australii: sam dotarł do szpitala

Jak informuje The Sun: Surfista przeżył brutalny atak rekina i, pomimo poważnych obrażeń, sam dotarł do szpitala.

To zdarzenie miało miejsce w popularnym miejscu do surfingu w Australii we wtorek, gdy rekin gonił foka, a surfista znalazł się na jego drodze.

Getty Wikipedian

Rekin, brązowy rekin długoogonowy, gonił swoją ofiarę, gdy foka wykorzystał surfistę jako manewr do ucieczki.

Mężczyzna w wieku 50 lat surfował w zatokach D’Estrees na wyspie Kangura w Australii Południowej, gdy rekin ugryzł go w nogę.

Atak miał miejsce około godziny 13:00 w rejonie znanym jako 'Kanał'.

Niezidentyfikowany poszkodowany odniósł poważne obrażenia, ale zdołał wydostać się na brzeg i dotrzeć do szpitala.

Według doniesień, mężczyzna przeszedł operację nogi. Choć obrażenia są poważne, nie są uznawane za śmiertelne.

Skala obrażeń jego nogi jest obecnie nieznana.

Z danych Shark Watch Australia wynika, że atak był wynikiem błędnego tożsamożenia.

„Brązowy rekin długoogonowy gonił foczkę po zatoce, gdy foka użyła surfisty jako osłony,” - stwierdził przedstawiciel.

„Poszkodowany został ukąszony przez rekina dwukrotnie.”

Choć brązowe rekiny długoogonowe nie są tak znane jak wielkie białe rekiny, mogą również atakować ludzi.

Międzynarodowy rejestr ataków rekina odnotowuje 15 ataków brązowych rekinów długoogonowych od 1962 roku, z czego jeden zakończył się śmiercią.

„Te rekiny uznawane są za potencjalnie niebezpieczne dla ludzi.”

Brązowe rekiny długoogonowe mogą osiągać do 300 kg wagi i długości do 3,3 metra.

Ten incydent ma miejsce na tle innych niedawnych ataków rekinów w Australii Południowej.

Facebook Facebook

W ciągu ostatnich dwóch lat w stanie odnotowano cztery śmiertelne ataki rekinów, obok kilku nieśmiertelnych incydentów.

Jedna z tragedii miała miejsce z 28-letnim surferem Lansem Appleby, który zginął w wyniku ataku dużego białego rekina na plaży Granites na półwyspie Eyre na początku roku.

Jego ciało nigdy nie zostało znalezione.

Zniknął, gdy miał 28 lat, a poszukiwania jego ciała zostały zakończone, gdy znaleziono jego rozdartą deskę surfingową.

Jeff Schumacher, przyjaciel rodziny ofiary, był świadkiem tragedii i opowiedział o ostatnich chwilach surfisty.

W swoich komentarzach dla 7NEWS zaznaczył: „Złapał falę, wyskoczył z niej i zaczął wiosłować z powrotem, gdy został zaatakowany.”

Schumacher dodał, że widział zniszczoną deskę wracającą na brzeg oraz przeciętą linkę.

„Na desce był ząb, a linka była przecięta na pół,” - zaznaczył.

„To zrobiło wrażenie na wszystkich, szczególnie na mieszkańcach.”

Appleby wrócił na półwysep Eyre na Boże Narodzenie, aby spędzić czas z rodziną, wspominają miejscowi mieszkańcy.


Czytaj także

Reklama