Korekta na globalnym rynku kukurydzy. Jak zareaguje Ukraina?.
Notowania kukurydzy tracą impet
Jak informuje Novyny.live: Po kilku tygodniach wzrostów, światowe ceny kukurydzy weszły w fazę korekty, wyczerpując spekulacyjny impuls. Ta globalna tendencja odbija się negatywnie na ukraińskim rynku fizycznym, gdzie notowania stopniowo spadają. Według stanu na 18 lutego, cena tony kukurydzy w Ukrainie wynosi 9 491 hrywien. Jest to typowa reakcja rynku po okresie dynamicznych wzrostów.
W sektorze rolnym nie wszystkie trendy są jednak zniżkowe. Obserwuje się wyraźne wzrosty cen innych kluczowych płodów rolnych. Przykładowo, wartość nasion słonecznika w lutym osiągnęła poziom 30 000 hrywien za tonę. To pokazuje, że popyt na tę uprawę pozostaje bardzo wysoki, kontrastując z osłabieniem notowań kukurydzy.
- Po raz pierwszy od trzech lat odnotowano również wzrost cen soi, które sięgnęły 20 000 hrywien za tonę. Może to świadczyć o odradzającym się zainteresowaniu plantatorów tą rośliną, co z kolei może wpłynąć na strukturę zasiewów i ogólną podaż.
- Ogólna sytuacja na rynku kukurydzy oraz pozostałych upraw w Ukrainie wskazuje na istotne zmiany w relacji popytu i podaży, wymagające uważnej obserwacji w nadchodzących tygodniach.
Spadek cen kukurydzy w Ukrainie sygnalizuje okres wyhamowania po wcześniejszym, spekulacyjnym wzroście. Jednocześnie aprecjacja słonecznika i soi sugeruje możliwą zmianę priorytetów agronomicznych producentów rolnych i potencjalną realokację zasobów. Te sprzeczne sygnały podkreślają konieczność monitorowania koniunktury, ponieważ jej dalszy rozwój będzie miał kluczowe znaczenie dla całego sektora rolnego i gospodarki.
Czytaj także
- Rosja zarobi krocie na surowcach: prognoza wzrostu przychodów z ropy i gazu o 60%
- Drugi zastrzyk finansowy z MFW dla Ukrainy: prawie 690 mln dolarów trafiło do budżetu
- Rosyjski deficyt budżetowy sięgnie 7 bilionów rubli – czy grozi nam bankructwo państwa?
- Ekspert: Aby pogrążyć Rosję w nieodwracalnym kryzysie, trzeba zniszczyć 60% jej rafinerii
- Ekspert ostrzega: Rosji grozi katastrofa paliwowa – odbudowa rafinerii praktycznie niemożliwa
- Ekspert wskazuje próg, po którym rosyjska gospodarka nie wróci już do światowej czołówki

