Właściciel szwajcarskiego baru przyznał, że wyjście awaryjne podczas pożaru było zamknięte.
10.01.2026
478
Dziennikarz
Szostal Oleksandr
10.01.2026
478
Właściciel klubu w Szwajcarii przyznał, że wyjście awaryjne było zamknięte
Właściciel szwajcarskiego baru, w którym w noc sylwestrową miała miejsce straszna tragedia, w której zginęło 40 osób, przyznał, że wyjście awaryjne było zamknięte. Jacques Moretti, 49-letni mężczyzna, opowiedział śledczym, że otwierając drzwi po tragedii, natknął się na stos ciał na podłodze.„Musiałem sam otworzyć drzwi, a kiedy je otworzyłem, zobaczyłem straszną scenę” - skomentował.
Czytaj także
- Walki w Konstantynówce: rosyjskie siły dążą do odcięcia strefy przemysłowej miasta
- 47 państw i UE potępiły atak Rosji na skład odpadów jądrowych w Ukrainie – stanowisko MAEA
- Zniszczenie mostów w Czongarze paraliżuje logistykę Rosji: armia traci 100 km zapasów
- 300 milionów euro z Niemiec na czeską akcję: 50 tysięcy pocisków trafi do Ukrainy
- Ukraińscy żołnierze unieszkodliwili mariupolski port – Rosjanie stracili dostęp do Morza Azowskiego
- Ukraińskie siły przesuwają linię frontu w kierunku Ołeksandriwki: nowe postępy w walce

