Właściciel szwajcarskiego baru przyznał, że wyjście awaryjne podczas pożaru było zamknięte.
10.01.2026
544
Dziennikarz
Szostal Oleksandr
10.01.2026
544
Właściciel klubu w Szwajcarii przyznał, że wyjście awaryjne było zamknięte
Właściciel szwajcarskiego baru, w którym w noc sylwestrową miała miejsce straszna tragedia, w której zginęło 40 osób, przyznał, że wyjście awaryjne było zamknięte. Jacques Moretti, 49-letni mężczyzna, opowiedział śledczym, że otwierając drzwi po tragedii, natknął się na stos ciał na podłodze.„Musiałem sam otworzyć drzwi, a kiedy je otworzyłem, zobaczyłem straszną scenę” - skomentował.
Czytaj także
- Plan zdobycia Kostjantyniwki niepowodzeniem: Oczekiwane wielkie ataki w lipcu i sierpniu
- GUR zniszczyło S-400 'Triumf' na Krymie: straty RF wynoszą 650 mln dolarów
- Wołczańsk wciąż niezdobyty – rosyjska ofensywa na Kupiańsk i Charków wyhamowuje
- Weekend przemocy: 14 ofiar w wyniku rosyjskich ataków na ukraińskie miasta
- 27 lipca: Ukraina odparła atak 147 dronów – 123 zniszczone przez obronę przeciwlotniczą
- Nowy rosyjski pocisk manewrujący „Banderol” atakuje Charków i Odessę – zebrane fakty

