Zabójstwo dziennikarzy w Kramatorsku: Zełenski wyraził kondolencje rodzinom.
Tragiczna śmierć brytyjskiego jeźdźca Tommy'ego Jake'a
Jak informuje inkorr.com: Tommy Jake, brytyjski jeździec, zmarł w domu w wieku 20 lat. Smutną wiadomość potwierdził Związek Zawodowych Jeźdźców, informuje Główkom.
„Z głębokim żalem informujemy o śmierci Tommy'ego Jake'a, który tragicznie zginął w swoim domu dziś rano w pobliżu Newmarket. Tommy był ukochanym synem i bratem oraz popularnym członkiem zespołu wyścigowego George'a Boogie. Jego rodzice, Jeremy i Toni, proszą o uszanowanie ich prywatności w tym strasznym czasie,” - mówi komunikat Związku Zawodowych Jeźdźców.
Wiadomo, że w środę Jake brał udział w zawodach w Nottingham, a w czwartek planował brać udział w dwóch wyścigach w Chelmsford.
Odpowiedź prezydenta Ukrainy na śmierć dziennikarzy
Przypominamy, że w wyniku ataku wrogiego dronu typu 'Lancet' w Kramatorsku zginęła dziennikarka kanału Freedom Olena Hubanova i operator Jewhen Karmazin. Wadim Filaszkien zaznaczył, że dziennikarze od pierwszych dni pełnowymiarowej inwazji Rosji relacjonowali sytuację w Donbasie, opowiadając prawdę o zbrodniach wroga oraz ewakuacji ludności cywilnej. Pracowali w najgorętszych punktach regionu.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wyraził kondolencje rodzinom zmarłych i życzył szybkiego powrotu do zdrowia ich koledze, który przeżył.
Te tragiczne wydarzenia wywołały głębokie oburzenie i szok wśród opinii publicznej na Ukrainie i w Wielkiej Brytanii. Śmierć utalentowanych ludzi, którzy poświęcili swoje życie służbie społeczeństwu, pozostawia głęboki ślad w sercach ich bliskich i kolegów.
Czytaj także
- Szczyt NATO w Ankarze: Zełenski zapowiada blisko 20 rozmów i nowe porozumienia
- Nowa faza walki o Krym: trzy regiony pogrążone w ciemności po ataku na sieci energetyczne
- Selenskyj o atakach dronów na Moskwę: „Dopiero gdy poleci tysiąc dronów, Kreml zmieni zdanie”
- Prawdziwy cel Rosji w walkach o Konstantynówkę – analiza Portnikowa
- Atak na Kijów: Zełenski podaje bilans – 68 pocisków i 351 dronów, są ofiary śmiertelne
- Francuski prezydent w Damaszku po 16 latach. Co Paryż obiecuje Syryjczykom?

