Kreml liczy na wzrost wpływów w NATO. Dlaczego brak presji ze strony Trumpa na Rosję to dla nich sygnał?.

Kreml liczy na wzrost wpływów w NATO. Dlaczego brak presji ze strony Trumpa na Rosję to dla nich sygnał?
Kreml liczy na wzrost wpływów w NATO. Dlaczego brak presji ze strony Trumpa na Rosję to dla nich sygnał?

Sytuacja polityczna wokół Ukrainy i rola Stanów Zjednoczonych

Jak informuje TSN.ua: Brak zdecydowanego nacisku ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa na Rosję podsyca kremlowskie ambicje względem Ukrainy. Ekspert ds. polityki zagranicznej, John Lough z Centrum Nowych Strategii Euroazjatyckich, wskazuje, że prezydent Rosji Władimir Putin wierzy, iż czas działa na jego korzyść. Rosyjska władza pokłada nadzieję w przyszłym wzroście własnych wpływów w strukturach Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Zdaniem Lougha, powściągliwa postawa Trumpa wobec Moskwy utwierdza Rosję w przekonaniu, że Ukraina nie zdoła zintegrować się z żadnymi strukturami NATO. Ta sytuacja wzmacnia pewność siebie Kremla i jego dążenia. Rosyjskie stanowisko potwierdzają także asystent prezydenta Jurij Uszakow oraz rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Strona rosyjska stawia konkretne warunki, wśród których jako niezbędny krok do wstrzymania walk wymienia całkowite wycofanie ukraińskich sił zbrojnych z obszaru Donbasu.

Konsekwencje dla relacji międzynarodowych

Obecna koniunktura polityczna i stanowisko amerykańskiego przywódcy tworzą zatem sprzyjające okoliczności dla Kremla. Może to mieć kluczowy wpływ na dalszy rozwój wydarzeń w Ukrainie oraz na kształt relacji Rosji z Sojuszem Północnoatlantyckim. Dynamika ta wpisuje się w szerszy kontekst rywalizacji mocarstw o strefy wpływów w Europie Wschodniej.

Przedstawione informacje unaoczniają złożoność stosunków międzynarodowych, w których działania lub ich brak ze strony jednego uczestnika mogą pociągać za sobą dalekosiężne konsekwencje dla całego regionu. — John Lough

W sytuacji, gdy Ukraina potrzebuje umacniać swoją pozycję na arenie międzynarodowej, brak pełnego wsparcia ze strony Stanów Zjednoczonych może prowadzić do pogorszenia sytuacji bezpieczeństwa i przedłużania się konfliktu w Donbasie. To z kolei odbije się negatywnie na stabilności całego kontynentu europejskiego.


Czytaj także

Reklama