Trump o śmierci Charlie Kirka: Nie ma go już z nami.
Jak informuje inkorr.com: Prezydent USA Donald Trump wyraził współczucie z powodu śmierci aktywisty konserwatywnego Charlie Kirka, który odniósł obrażenia podczas strzelaniny na Uniwersytecie Doliny Utah. Trump podkreślił, że Charlie był szanowaną i ukochaną osobą dla wielu, a jego utrata to wielka tragedia.
'Wielki i wręcz legendarny Charlie Kirk zmarł. Nikt nie rozumiał i nie miał serca młodzieży Stanów Zjednoczonych Ameryki lepiej niż Charlie. Był ukochany i szanowany przez wszystkich, szczególnie przeze mnie, a teraz nie ma go już z nami', napisał Trump w swoim poście.
Prezydent wyraził także współczucie dla rodziny zmarłego: 'Melania i moje współczucie kierujemy do jego wspaniałej żony Eriki i rodziny. Charlie, kochamy cię!'
Szczegóły incydentu
Zgodnie z informacjami CNN, oświadczenie Trumpa zostało opublikowane o 16:40 czasu wschodniego 10 września. Przedstawiciele Uniwersytetu Utah poinformowali, że policja kontynuuje dochodzenie w sprawie strzelaniny. Podejrzany nie został zatrzymany, a kampus pozostaje zamknięty.
W środę na uniwersytecie miało miejsce dramatyczne zdarzenie - podczas wydarzenia Charlie Kirk odniósł obrażenia podczas prezentacji. Organy ścigania kontynuują dochodzenie, aby ustalić okoliczności tej tragedii.
Sytuacja wzbudziła duże zaniepokojenie wśród studentów i wykładowców uniwersytetu. Władze podejmują działania w celu zapewnienia bezpieczeństwa i ujawnienia innych możliwych zagrożeń. Policja wzywa wszystkich, którzy mają informacje o incydencie, do kontaktu z nimi w celu wsparcia w dochodzeniu.
Czytaj także
- Przełom na globalnym rynku ropy: USA i Iran podpisują porozumienie pokojowe
- USA wiąże pomoc dla Ukrainy z europejskim wsparciem w konflikcie z Iranem
- Po raz drugi z rzędu odwołano główną paradę floty w Petersburgu – oto powód
- Szczyt G7 we Francji: nowe decyzje ws. obrony powietrznej Ukrainy
- Spotkanie Zełenskiego z Trumpem na szczycie G7: Nowe sankcje Wielkiej Brytanii i porozumienie nuklearne
- Apel Zełenskiego na szczycie G7 we Francji: potrzebne większe naciski na Moskwę

