Trump po raz pierwszy w historii USA mianuje kobietę na stanowisko szefa aparatu Białego Domu.
Suzie Wales zostanie pierwszą kobietą szefem aparatu Białego Domu
Prezydent elekt USA Donald Trump łamie stereotypy, mianując Suzie Wales nową szefową aparatu Białego Domu. To historyczne wydarzenie podkreśla znaczenie kobiet w Ameryce.
Według informacji Associated Press i CNN, Suzie Wales jest szefową kampanii republikanina i ważną osobą dla Trumpa. Inspiruje i zyskuje szacunek nie tylko w jego zespole, ale także poza nim.
"Suzie jest twarda, inteligentna, innowacyjna i cieszy się podziwem i respektem. Suzie będzie nieugięcie pracować, by znów uczynić Amerykę wielką. To zasłużony zaszczyt - mieć Suzie jako pierwszą kobietę-szefa w historii Stanów Zjednoczonych. Nie mam wątpliwości, że sprawi, iż nasz kraj będzie z niej dumny" - oświadczył Trump.
Mimo że Wales nie ma dużego doświadczenia w rządzie federalnym, ma bliskie stosunki z Trumpem, co odgrywa istotną rolę w jej nominacji. Jej staranność w pracy i zdolność do kontrolowania impulsów Trumpa były kluczowymi czynnikami jej sukcesu podczas kampanii wyborczej.
Wybór Wales jest pierwszą ważną decyzją Trumpa jako prezydenta electa i będzie kluczowym sprawdzianem dla jego administracji. Należy szybko stworzyć zgrany zespół, który będzie zarządzał dużym rządem federalnym.
Kadencja Trumpa różni się od jego poprzedników w dążeniu do zatrudniania "tylko najlepszych osób", unikania błędów przeszłości i tworzenia bardziej zgranego zespołu. Takie decyzje mogą być punktem zwrotnym dla przyszłej administracji Trumpa.
Czytaj także
- Zielone światło dla Rijadu: Trump podpisał umowę nuklearną bez nadzoru Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej
- Pentagon domaga się dodatkowych 67 miliardów dolarów – dotychczasowe koszty konfrontacji z Iranem sięgnęły 37,5 miliarda
- Nowa strategia Trumpa wobec Iranu: ataki na infrastrukturę w odpowiedzi na incydenty w Cieśninie Ormuz
- Nowe pociski do Patriot: rozmowa Zełenskiego z NATO o wzmocnieniu obrony powietrznej
- Kreml rezygnuje z oddania Ukrainie zajętych ziem. W planach tylko „strefy buforowe”
- Trump popiera decyzję FIFA w sprawie Baloguna i wskazuje następcę sekretarza generalnego ONZ

