Trener Dubois ujawnił szczegóły walki z Usykiem: jak Ukrainiec dominował w ringu.

Trener Dubois ujawnił szczegóły walki z Usykiem: jak Ukrainiec dominował w ringu
Trener Dubois ujawnił szczegóły walki z Usykiem: jak Ukrainiec dominował w ringu

Trener byłego mistrza IBF w wadze ciężkiej Daniela Dubois, Don Charles, skomentował walkę z absolutnym mistrzem Aleksandrem Usykiem. Trener ostro zareagował na oskarżenia o poddanie.

Specjalista podkreślił, że Usyk działał agresywnie i narzucał ton pojedynkowi już od pierwszych rund, informuje October Red.

Don Charles powiedział, że Usyk złapał Dubois jabem dość wcześnie i kontynuował zadawanie nieoczekiwanych, zakręconych ciosów, które przyniosły przewagę psychologiczną. Według trenera, takie ciosy zmieniają bieg walki, a było to widać już w drugiej rundzie - Dubois wyglądał na oszołomionego, co zmieniło całą dynamikę.

Trener dodał, że przeciwko takiemu naciskowi trudno jest się oprzeć nawet najlepszym zawodnikom. Przypomniał, że chodzi nie tylko o siłę fizyczną, ale o mentalną dominację przeciwnika. Zdolność do utrzymania walki po takich ciosach, ale jednocześnie kontynuowanie pojedynku nie jest właściwa wszystkim sportowcom.

'Ludzie mówią o tej walce tak, jakby wszystko było jednoznaczne. Ale to nie ma znaczenia. Wynik to wynik. Niestety, gramy ludzkimi życiami. I to jest to, na co się zgodziliśmy,' — powiedział Don Charles.

Przypomnijmy, że stało się wiadomo, kiedy i z kim Aleksander Usyk następnym razem stoczy pojedynek bokserski.

W międzyczasie ukraiński mistrz świata już otrzymał zuchwałe wyzwanie od boksera, z którym nie zamierza stawać w rywalizacji o tytuły.

W mediach pojawił się komentarz trenera Dona Charlesa na temat walki między Aleksandrem Usykiem a Danielem Dubois. Charles podkreślił agresywność Usyka i zauważył, że ciosy Ukraińca zmieniły dynamikę pojedynku już w drugiej rundzie, pozostawiając Dubois oszołomionego. Trener również podkreślił znaczenie mentalnej dominacji w walce i wyraził zaniepokojenie bezpieczeństwem uczestników w walkach bokserskich.


Czytaj także

Reklama