Rosjanie zaatakowali Charków dronami: dwóch rannych i pożar w zakładzie.
Późnym wieczorem 7 sierpnia, rosyjscy okupanci zaatakowali Charków uderzeniowymi bezzałogowymi statkami powietrznymi. W wyniku wrogiego ostrzału dwie osoby cywilne zostały ranne, wybuchł pożar.
W Działach Ratowniczych poinformowano, że ratownicy już ugasili pożar, spowodowany rosyjskim uderzeniem BpLA.
W wyniku ataku Rosji na cywilny zakład w rejonie Saltowskim w mieście wybuchł pożar w czteropiętrowym budynku biurowym: płonęły konstrukcje dachu i technicznego piętra.
Ranne zostały dwie osoby cywilne — mężczyzna ur. 1959 i kobieta ur. 1962, którzy doznali ostrej reakcji na stres. Do gaszenia pożaru zaangażowano 50 ratowników, oddział pirotechniczny Działów Ratowniczych oraz 13 jednostek sprzętu.
Z informacji Działów Ratowniczych wynika, że rosyjski atak na Charków doprowadził do uszkodzenia cywilnego zakładu oraz obrażeń dwóch lokalnych mieszkańców. Ratownicy szybko zareagowali na zdarzenie i zarazili się ugrupowaniem, działali zespołowo i skutecznie, nie dopuszczając do rozprzestrzenienia się pożaru. Informacje na temat dalszych działań władz i reakcji na agresję ze strony Rosji jeszcze nie dotarły.
Czytaj także
- Atak dronów na Sumszczyznę: ranny mieszkaniec, pożary po ostrzale
- Rekordowy żar w Niemczech: w czerwcu zmarło ponad 5 tysięcy osób
- Atak na magazyn w Wiszniowem: Zełenski potwierdza śmierć siedmiu osób
- Atak Rosjan na ratowników w Donbasie – uszkodzono opancerzony pojazd Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych
- Jak kryzys energetyczny na Krymie paraliżuje zaopatrzenie rosyjskiej armii
- Atak dronem na stację benzynową pod Zaporożem: jedna ofiara śmiertelna, trzy osoby ranne

