W Iwano-Frankiwsku kobieta, która nazwała mieszkańców "banderowcami", może trafić za kraty.
W Iwano-Frankiwsku kobieta, która obrażała pasażerów i wzywała Putina, poniesie odpowiedzialność za swoje czyny
Prezydent Iwano-Frankiwska, Ruslan Marcinkiw, poinformował, że za skandaliczne zachowanie 50-letniej uchodźczyni w komunikacji publicznej zostanie wydany wyrok. Kobieta nie opłaciła przejazdu, zaczęła obrażać i grozić pasażerom, używając wulgaryzmów, nazywając ich 'banderowcami'. Wyrażała również prorosyjskie poglądy i oskarżała lokalnych mieszkańców o zniszczenie swojego mieszkania.
Incydent ten wywołał szeroką reakcję społeczną po tym, jak film z konfliktu szybko rozprzestrzenił się w sieci. Marcinkiw zwrócił się do policji, która rozpoczęła śledztwo. Okazało się, że sprawczyni była już znana organom ścigania i miała do czynienia z przymusowymi środkami medycznymi na mocy decyzji sądu.
10 lutego prezydent poinformował, że policja wszczęła postępowanie karne z powodu naruszenia równości obywatelskiej, co może prowadzić do grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności tej kobiety. Marcinkiw przypomniał, że za słowa i czyny należy ponosić odpowiedzialność.
Czytaj także
- Reszetyłowa o napięciach z wojskiem: rząd nie zdołał pogodzić gospodarki z armią
- Rząd przyjął nowe zasady wydawania prawa jazdy: okres ważności będzie zależał od kategorii
- Nielegalne przekraczanie granicy Ukrainy: nowe dane o sprawach karnych
- Ponad 1000 zabitych i prawie 3000 rannych – czteroletni bilans wojennych strat Ukrzaliznyci
- Polskie miasta też zagrożone? Eksperci wskazują, jak Warszawa, Kraków i Wrocław mogą walczyć z kryzysem klimatycznym
- Straż graniczna potwierdza: kobieta podejrzana o zamach na Jeremolajewa opuściła Ukrainę bez żadnych przeszkód

