W Charkowie ratownicy przez pięć godzin uwalniali mężczyznę, który utknął w rurze.
15.03.2025
3090
Dziennikarz
Szostal Oleksandr
15.03.2025
3090
W Charkowie mężczyzna w wieku 39 lat utknął w rurze o średnicy 400 mm na porzuconej stacji pomp i nie mógł samodzielnie wyjść. O tym informuje strona 'Główny Komendant' powołując się na ukraińską Państwową Służbę Ratowniczą.
Operacja ratunkowa trwała praktycznie pięć godzin. Brało w niej udział 25 ratowników i 6 jednostek technicznych, a także 18 pracowników komunalnych i 6 jednostek technicznych służb komunalnych
Dzięki wysiłkom ratowników udało się wyciągnąć mężczyznę z metalowej pułapki. Został przekazany medykom i przewieziony do szpitala z hipotermią i zadrapaniami.
Przypominamy, że w Konstantynówce, w obwodzie donieckim, kobietę prowadziły pod gruzami prawie dobę, ale ratownikom udało się wyciągnąć ją żywą.
Również w Winnicy 13-letni chłopiec podpalił balkon mieszkania podczas zabawy z zapałkami. Jednak ratownicy szybko opanowali pożar i zapobiegli jego rozprzestrzenieniu się na całe mieszkanie.
Czytaj także
- Celowe uderzenia w ratowników: od początku wojny zginęło ich ponad setka
- Śmiertelny atak na Odessę: trzy dzieci wśród sześciorga rannych
- 16 lipca atak rakietowy na Odessę: dwie ofiary śmiertelne, sześciu rannych – w tym dzieci
- Rosyjski atak na Zaporoże 16 lipca: trzy ofiary śmiertelne, 16 rannych, zniszczone domy
- Atak na Charków 16 lipca: jedna ofiara śmiertelna, sześć osób rannych
- Atak na Zaporoże 16 lipca: trzy ofiary śmiertelne po bombach lotniczych

