W Kijowie od 14 marca wzrost cen biletów w busach – oto nowe stawki i lista linii.
Podwyżki w prywatnych przewozach autobusowych
Jak informuje Novyny.live: Od 14 marca w Kijowie pasażerowie sześciu linii autobusowych zapłacą o 5 hrywien więcej za przejazd. Nowa cena biletu wyniesie 20 hrywien, podczas gdy wcześniej było to 15 hrywien. Dotyczy to tras:
- nr 586
- nr 200k
- nr 434
- nr 187
- nr 205
- nr 171
Opłaty w komunikacji miejskiej pozostają bez zmian. Przedstawiciele Departamentu Infrastruktury Transportowej Kijowskiej Miejskiej Administracji Państwowej zapewnili, że nie planuje się podwyżek w transporcie publicznym. Według szacunków, roczny przychód z przewozów autobusowych w Kijowie może sięgać około miliarda dolarów.
Wiktor Hleba stwierdził: 'Miliard dolarów to całkowity obrót z przewozów. Jest on dzielony na czarno, po cichu'.
Nowe stawki za przejazdy busami wpłyną na wyniki finansowe przewoźników w stolicy, ale komunikacja miejska utrzyma dotychczasowe ceny. Warto dodać, że podwyżka dotyczy wyłącznie wybranych linii – pozostałe trasy na razie nie zmieniają taryf.
Dostosowanie polityki cenowej
Zmiany w opłatach za przejazdy autobusami mogą być oznaką dostosowania polityki taryfowej do warunków ekonomicznych oraz próbą pokrycia kosztów ponoszonych przez przewoźników. Ponieważ ceny w transporcie miejskim nie wzrosną, pasażerowie mogą częściej wybierać pojazdy komunalne, szczególnie w obliczu niepewności finansowej.
Należy śledzić dalsze decyzje w tej dziedzinie, ponieważ mogą one wpłynąć na sytuację transportową w Kijowie oraz kondycję finansową firm przewozowych.
Czytaj także
- Do 30 czerwca przepada 1000 złotych z programu „Zimowe Wsparcie” – jak zdążyć z opłatą za gaz?
- Rosyjski sektor paliwowy w głębokim kryzysie – produkcja benzyny spadła o jedną czwartą
- Jak zrezygnować z ogrzewania miejskiego? Nowe zasady dla właścicieli mieszkań i domów
- Nowe paliwo w Polsce od lipca 2026: co muszą wiedzieć kierowcy
- Kryzys paliwowy w Rosji: Putin przyznaje, że na stacjach brakuje benzyny i tworzą się gigantyczne kolejki
- Biznes zapłaci więcej za prąd – o 22% w górę. Co to oznacza dla cen w sklepach?

