W Kijowie 300-letni dąb z obrazu Pimonenki otrzyma status ochronny.

W Kijowie 300-letni dąb z obrazu Pimonenki otrzyma status ochronny
W Kijowie 300-letni dąb z obrazu Pimonenki otrzyma status ochronny

Jak informuje ТСН: W Kijowie omawiana jest inicjatywa przyznania statusu nowego pomnika przyrody dębowi, który został przedstawiony na znanym obrazieMykoły Pimonenki „Wyjście z kościoła w Wielki Czwartek”. Ten dąb, który rośnie w Pechersku, przetrwał, mimo że świątynia i inne budynki z obrazu stworzonego ponad sto lat temu już nie istnieją.

Departament Ochrony Środowiska i Adaptacji do Zmian Klimatu Kijowskiej Miejskiej Administracji Podstawowej złożył projekt uchwały do Rady Miejskiej Kijowa, który proponuje nadanie statusu botanicznego pomnika „Dąb Mykoły Pimonenki”.

Drzewo znajduje się pod adresem ul. Serhija Husowskiego, 12/7 i według szacunków naukowców ma już ponad 300 lat.

Inicjatorzy statusu ochronnego

Pomysł nadania statusu ochronnego zaproponował kijowianin Ołeksandr Zahorowski. Już w sierpniu 2025 roku złożył on wniosek o wpisanie tego dębu do funduszu przyrodniczo-ochronnego stolicy. Po tym specjaliści Narodowego Ogrodu Botanicznego im. M.M. Hryszki zbadali drzewo i potwierdzili jego wartość przyrodniczą, historyczną i kulturową.

Ten dąb jest rozpoznawalny na płótnie „Wyjście z kościoła w Wielki Czwartek”, namalowanym przez Pimonenkę w 1904 roku ( później, w 1907 roku, artysta stworzył jeszcze jedną wersję). Na obrazie dąb przedstawiony jest obok kościoła Świętej Olgi, który już nie istnieje. Spośród wszystkich elementów przedstawionych na płótnie, jedynym prawdziwym świadkiem przeszłości pozostał tylko ten stary dąb.

Na dzień dzisiejszy dąb stał się symbolem nie tylko dziedzictwa przyrodniczego, ale także pamięci kulturowej Kijowa. Inicjatywa dotycząca jego ochrony podkreśla znaczenie zachowania historycznych elementów w miejskim otoczeniu. Uznanie takiego drzewa za pomnik może być przykładem dla innych miast, ponieważ przywrócenie związku z naturą i historią jest ważnym aspektem współczesnego życia.


Czytaj także

Reklama