Na okupowanym Krymie brakuje soli, cukru i kasz. Oto dlaczego dostawcy windowali ceny.
Brak podstawowych artykułów spożywczych na Krymie pod rosyjską okupacją
Jak informuje Espreso.tv: W programie „Teraz Główne” wystąpił Denys Czistikow, zastępca stałego przedstawiciela prezydenta Ukrainy w Autonomicznej Republice Krymu. Poinformował on o gwałtownie rosnącym popycie na towary pierwszej potrzeby na półwyspie. Mieszkańcy mają problem z zakupem m.in.:
- soli
- cukru
- niektórych rodzajów kasz
- mąki
Sieci handlowe dostały zalecenie, by limitować sprzedaż tych produktów – maksymalnie jedna sztuka na osobę.
Czistikow podkreślił, że choć towary fizycznie znajdują się na Krymie, ich ceny są dużo wyższe niż w samej Rosji. Dostawcy korzystający z lądowego korytarza transportowego stosują specjalny, zawyżony przelicznik kosztów dla regionu tymczasowo okupowanego.
„Jeśli chodzi o infrastrukturę cywilną i zaopatrzenie, należy odnotować, że na okupowanym Krymie widać wzmożone zapotrzebowanie na artykuły pierwszej potrzeby.” – Denys Czistikow
Problemy gospodarcze i ich społeczne skutki
W ostatnim miesiącu ruch na trasie „Noworosja” zmalał o ponad dwie trzecie, co dodatkowo utrudnia dostawy do regionu. Te zmiany w wolumenie przewozów i popycie na podstawowe produkty ujawniają poważne kłopoty ekonomiczne, z jakimi mierzy się okupowany Krym.
Brak soli, cukru i kasz na sklepowych półkach to dowód na trudną sytuację mieszkańców oraz rosnącą presję na lokalną gospodarkę. Mniejszy ruch na kluczowej arterii „Noworosja” może oznaczać pogorszenie warunków logistycznych, co jeszcze bardziej komplikuje zaopatrzenie. W dłuższej perspektywie grozi to narastaniem niezadowolenia społecznego i innych negatywnych zjawisk wśród ludności żyjącej pod okupacją i w warunkach ekonomicznych ograniczeń.
Czytaj także
- Rosyjski deficyt budżetowy sięgnie 7 bilionów rubli – czy grozi nam bankructwo państwa?
- Ekspert: Aby pogrążyć Rosję w nieodwracalnym kryzysie, trzeba zniszczyć 60% jej rafinerii
- Ekspert ostrzega: Rosji grozi katastrofa paliwowa – odbudowa rafinerii praktycznie niemożliwa
- Ekspert wskazuje próg, po którym rosyjska gospodarka nie wróci już do światowej czołówki
- Benzyna w Rosji na wagę złota: kolejki zabijają, a rząd faworyzuje Moskwę kosztem regionów
- Rosja boryka się z kryzysem paliwowym: armia dostaje zaledwie 30% potrzebnych zapasów po uderzeniach Ukrainy

