Żołnierz wpadł w Mikołajowie za łapówkę – obiecywał załatwić sprawę w wojskowej ewidencji.
Kolejne zatrzymania za korupcję w armii
Jak informuje Novyny.live: W Mikołajowie zatrzymano 46-letniego wojskowego, który miał żądać 600 dolarów w zamian za pomoc w uregulowaniu kwestii związanych z rejestracją wojskową. Mężczyzna został schwytany na gorącym uczynku, gdy otrzymywał 22 tysiące hrywien – co potwierdza jego udział w nielegalnym procederze.
Podejrzanemu grozi teraz kara do ośmiu lat pozbawienia wolności oraz przepadek mienia. Sąd zastosował wobec niego areszt tymczasowy z możliwością wpłacenia kaucji. To nie odosobniony przypadek w regionie – w Odessie zatrzymano bowiem 41-letnią oficer, która również obiecywała załatwić sprawy za pieniądze. Kobieta oferowała swoje usługi za 4 tysiące dolarów i została zatrzymana podczas odbierania należności w dwóch ratach.
Nielegalne układy w strukturach wojskowych
Dla oficerki także wybrano środek zapobiegawczy w postaci aresztu, z możliwością wyjścia za kaucją w wysokości 832 tysięcy hrywien. Te zdarzenia pokazują, że w wojsku funkcjonują korupcyjne mechanizmy, które wymagają natychmiastowej interwencji ze strony organów ścigania.
Korupcja w ukraińskiej armii to wciąż poważny problem, który niszczy zaufanie do sił zbrojnych i ich zdolności do wypełniania zadań. Zatrzymania w Mikołajowie i Odessie wskazują na pilną potrzebę wzmocnienia nadzoru nad działaniami wojskowych oraz prowadzenia śledztw, które mogą zapobiec dalszym nadużyciom. Reakcja służb na te przypadki może być istotnym krokiem w walce z korupcją na Ukrainie.
Czytaj także
- Ukraińskie służby rozbiły siatkę fikcyjnych zatrudnień: za 5 tysięcy dolarów sprzedawano setki odroczeń
- Groźby i kradzież 11 tysięcy dolarów od wolontariusza: kulisy brutalnego napadu
- 150 nastolatków już podjęło letnią pracę w 2026 roku – wakacyjny boom na rynku pracy
- Nauczycielka z Donbasu uszyła największą ukraińską wyszywankę – jak wojna odmieniła jej los
- Sekundowy wybór plecaka przez dzieci – nowe standardy na rok 2026
- Dlaczego uchodźcy z Mariupola nie dostają odszkodowań za zniszczone mieszkania?

