W Pokrowsku pozostaje ponad 7 tysięcy cywilów, ewakuacja spowolniła się.
W mieście Pokrowsk w obwodzie donieckim pozostaje około 7,3 tysiąca ludzi, którzy kontynuują ewakuację. O tym poinformował szef miejskiej administracji wojskowej Serhij Dobriak. Według niego, obecnie w mieście pozostaje 7300 osób, dla których nadal pracują sklepy i apteki. Specjaliści z centrum terytorialnego komunikują się z ludźmi starszymi, próbując przekonać ich do ewakuacji. W ciągu tygodnia prawie trzy tysiące osób zdołało opuścić miasto, ale obecnie tempo ewakuacji spowolniło się z powodu ograniczeń w liczbie wyjazdów - wyjeżdżają tylko 5-10 osób dziennie.
Szef administracji zaapelował do mieszkańców o ewakuację, podkreślając, że sytuacja bezpieczeństwa w mieście pogarsza się z powodu ciągłych ostrzałów ze strony przeciwnika, który wykorzystuje różne rodzaje uzbrojenia, w tym KAB-y, artylerię i drony. Służby komunalne pracują nad usuwaniem skutków ostrzałów tam, gdzie jest to możliwe.
Wojska rosyjskie kontynuują aktywne działania na wschód od Pokrowska
Wojska rosyjskie kontynuują aktywne działania na wschód od Pokrowska, próbując otoczyć miasto od północnego wschodu. Jednak, według rzecznika Operacyjno-Strategicznego Grupa Wojsk 'Chortycia' Wiktora Trehubowa, zamiary wyprowadzenia Sił Zbrojnych Ukrainy z miasta są obecnie mało prawdopodobne.
Warto również zauważyć, że została odbudowana zniszczona żółto-niebieska stela z nazwą miasta przy wjeździe do Pokrowska.
Czytaj także
- Atak lotniczy na Charków: bomby zrzucone przez Rosję – ofiary śmiertelne i ranni, w tym dzieci
- Brytyjskie zderzenie pociągów: 89 rannych, w tym 11 w stanie ciężkim
- Po pół roku przerwy Charków znów celem bomb lotniczych. Nowe niebezpieczeństwo ze strony dronów
- Odeszczczyzna pod ostrzałem dronów: pożar na stacji benzynowej po ataku
- Akcja partyzantów w Taganrogu: zakłócono dostawy prądu dla fabryki dronów
- Rosyjskie ataki na Charków i Sumy: są zabici i ranni, w tym dziecko

