W Polsce zdemontowano prowokacyjną tabliczkę na grobie żołnierzy UPA.
Na grobie żołnierzy Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA) na górze Monastyr, w pobliżu polsko-ukraińskiej granicy, znaleziono prowokacyjną tabliczkę. O tym poinformowało Ministerstwo Kultury i Strategicznych Komunikacji Ukrainy, powołując się na «Główną Komunikę».
Podkarpackie województwo wydało polecenie usunięcia kontrowersyjnej tabliczki na grobie żołnierzy UPA na górze Monastyr, która znajduje się niedaleko polsko-ukraińskiej granicy.
Działania zostały przeprowadzone zgodnie z obowiązującym prawem oraz z uwzględnieniem wymogów ochrony dziedzictwa kulturowego
Polska policja już rozpoczęła śledztwo wstępne w sprawie tej prowokacyjnej tabliczki.
Pomnik poległym żołnierzom UPA, którzy walczyli przeciwko oddziałom NKWD, znajduje się na wzgórzu w Monastyrze. Został postawiony w latach 90-tych z inicjatywy ukraińskiej społeczności, ale często był poddawany wandalizmowi.
Na grobie pojawiła się tabliczka z napisem, który oskarża UPA o terroryzm i ludobójstwo wobec polskiego, ukraińskiego i żydowskiego społeczeństwa. Na tabliczce nawołuje się również do przebaczenia.
Niezjano, kto postawił tę tablicę, ale prawdopodobnie zrobiono to nielegalnie. Sprawą zajmują się polskie organy ścigania.
Pomnik żołnierzy UPA, postawiony jeszcze w latach 90-tych, był w przeszłości kontrowersyjny. W 2015 roku zniszczono tabliczkę z imionami żołnierzy UPA, a krzyż na grobie pomalowano w polskie narodowe kolory i zamieniono ukraińską symbolikę na polską.
Czytaj także
- 10 tysięcy dolarów za fikcyjne studia – kijowska wykładowczyni zatrzymana za łapówkę i obietnicę odroczenia
- Plan rozwoju umiejętności medialnych w Ukrainie do 2030 roku – szczegóły ogłoszone podczas konferencji w Kijowie
- Nieletni podpalacze zatrzymani przez SBU. Celem były obiekty energetyczne i auto żołnierza
- Pod hasłem „Dni Idei” w Odessie rozpoczęto dyskusje, jak budować przyszłość miasta mimo wojny
- Dzień Pamięci Ofiar Wojennych: Ukraina czci swoich bohaterów, którzy zmarli w rosyjskiej niewoli
- Urzędniczka w areszcie: za 11 000 dolarów miała załatwić odroczenie od mobilizacji

