W ZSU proponują niezwykłą karę dla tych, którzy cieszą się z ataków na TCK.
Zastępca szefa 4. centrum rekrutacji Sił Terytorialnej Obrony ZSU, Ihor Shwyka, oświadczył, że ludzie, którzy publicznie kpią z terytorialnych centrów uzupełnień, powinni ponosić odpowiedzialność za swoje czyny. Podkreślił, że jest to ważne dla uświadomienia sobie powagi problemu.
Jak karać tych, którzy szydzą z bombardowania TCK
Shwyka uważa, że takie przejawy kpin są przejawem moralnej degradacji, z którą należy walczyć zarówno informacyjnie, jak i praktycznie. Zaproponował traktowanie takich osób jak swoistego rodzaju jeńców wojennych, których należy wysłać na przymusowe prace społeczne, takie jak rozbieranie gruzów i ruin na terenach przyfrontowych po bombardowaniach. Według wojskowego, pomoże to ludziom uświadomić sobie rzeczywistość wojny i zmienić swoje poglądy.
'Aby na własnych rękach i na swoim odczuciu po prostu zrozumieli i w końcu powrócili do normalnego trybu',
podkreślił Shwyka. W tym czasie, żołnierz Sił Zbrojnych Ukrainy, Jehor Czecherinda, wyraził swoją opinię na temat niedawnych ataków rosyjskiej armii na TCK w różnych regionach kraju. Według Czecherindy, takie ataki świadczą o tym, że wróg zdaje sobie sprawę z rzeczywistego niebezpieczeństwa ze strony ukraińskiego systemu mobilizacyjnego.
Dowództwo Sił Lądowych ZSU również zwróciło się do Ukraińców po ostatnich atakach RF na TCK.
Przedstawiciel ZSU podkreślił powagę problemu kpin z terytorialnych centrów uzupełnień i zaproponował przymusowe prace społeczne dla tych, którzy to robią, aby uświadomić sobie rzeczywistość wojny. Reakcja żołnierzy i dowództwa Sił Lądowych ZSU na ataki RF na terytorialne centra uzupełnień również została zauważona.Czytaj także
- Węgry blokują negocjacje akcesyjne Ukrainy i Mołdawii z Unią Europejską
- Były prezydent Polski apeluje, by nie oddawać relacji z Ukrainą w ręce radykałów
- Prezydent Ukrainy postawił Białorusi warunek: od tego zależy los stacji przekaźnikowych
- Kijów wzywa do sankcji, gdy Mińsk przemieszcza armię ku granicy z Ukrainą
- Mniej aktywności grup dywersyjnych na Czernihowszczyźnie – co dzieje się na granicy?
- Prezydent USA wstrzymał ustawę mieszkaniową – stawia warunek dotyczący prawa obywatelskiego

