Wyrok w sprawie Ubera: 8,5 mln dolarów odszkodowania za atak na pasażerkę. To dopiero początek tysięcy pozwów.
Sprawa Jaylin Dean przeciwko Uberowi
Jak informuje TSN.ua: Federalna ława przysięgłych w Phoenix orzekła, że Uber musi wypłacić 8,5 miliona dolarów Jaylin Dean, która pozwała firmę o odszkodowanie za napaść seksualną ze strony kierowcy. Ten werdykt jest pierwszym z ponad 3000 podobnych spraw, które czekają na rozpatrzenie, i może mieć kluczowe znaczenie dla ich wyniku. Decyzja sądu stanowi istotny precedens w głośnej debacie o bezpieczeństwie w usługach transportowych.
Pozew został złożony w 2023 roku. Jaylin Dean twierdziła, że padła ofiarą przemocy podczas przejazdu Uberem w Arizonie. Jej prawnicy domagali się odszkodowania przekraczającego 140 milionów dolarów, jednak sąd przyznał niższą kwotę. Sprawę rozpatrywał sędzia federalny Charles Breyer, którego orzeczenie potwierdziło racje Dean i innych pokrzywdzonych.
Obecnie Uber odpowiada przed sądami w ponad 500 sprawach w samej Kalifornii, co pokazuje skalę problemu. Rzecznik firmy stwierdził, że
„ten werdykt potwierdza, że firma działała odpowiedzialnie i znacząco inwestowała w bezpieczeństwo pasażerów”. Z kolei adwokat Sarah London podkreśliła, że
„decyzja sądu potwierdza racje tysięcy ofiar, które odważyły się zabrać głos i domagać rozliczenia Ubera za stawianie zysku ponad bezpieczeństwo klientów”.
Warto dodać, że kierowca odpowiedzialny za incydent nie miał kryminalnej przeszłości, odbył przez aplikację 10 000 przejazdów i miał niemal idealną ocenę. To rodzi pytanie, czy Uber mógł przewidzieć takie zdarzenie. Adwokat Kim Bueno odpowiedziała na nie krótko: „nie”.
Perspektywy dalszych procesów
Ten wyrok może być przełomowy dla nadchodzących rozpraw, ponieważ toruje drogę tysiącom innych, jeszcze nierozstrzygniętych roszczeń. Sprawy przeciwko Uberowi wciąż przybywa, a omawiany przypadek może stworzyć precedens na przyszłość.
Wypłata odszkodowania dla Jaylin Dean to pierwsza znacząca decyzja w serii pozwów przeciwko Uberowi, która może wpłynąć na dalsze procesy. W obliczu tysięcy podobnych zarzutów, firma może zostać zmuszona do zmiany polityki bezpieczeństwa i podejścia do kierowców. Kluczowe będzie też obserwowanie, jak ta sprawa wpłynie na innych poszkodowanych, którzy mogą zdecydować się na drogę sądową. Proces ten nieustannie podnosi fundamentalne pytania o odpowiedzialność korporacji za bezpieczeństwo użytkowników w erze nowych technologii i usług.
Czytaj także
- Ukraina zmienia zasady dla przesiedleńców: darmowe noclegi w akademikach i eksmisja w 15 dni
- Gdzie nie kupować wędlin? Eksperci ostrzegają przed ryzykiem zdrowotnym
- Rosyjscy agenci werbują Ukrainki do zabijania żołnierzy: sześć ofiar otruto metadonem
- Problemy z amerykańskimi samochodami w Polsce: chodzi o reflektory
- Trzech oficerów na ławie oskarżonych w Charkowie – zmuszali podwładnych do oddawania dodatków bojowych
- Sześć miesięcy na zgłoszenie roszczeń: czy spadkobiercy muszą spłacać długi zmarłego?

